Toksyczna chmura dotarła już do Polski!
Toksyczna chmura z Islandii dotarła już nad Polskę. Czy musimy się obawiać?
Erupcja wulkanu na islandzkim półwyspie Reykjanes 16 marca uwolniła do atmosfery ogromne ilości dwutlenku siarki. Toksyczna chmura szybko przemieściła się nad Europę, docierając także nad Polskę. Czy stanowi zagrożenie dla naszego zdrowia?
Naukowcy z europejskiego programu Copernicus (CAMS) na bieżąco monitorują przemieszczanie się chmury. Dzięki temu wiemy, że dotarła ona nad Polskę już 22 marca. Dwutlenek siarki jest silnie trujący dla ludzi. W dużych stężeniach może powodować podrażnienia dróg oddechowych, zapalenie oskrzeli, a nawet obniżenie ciśnienia krwi.
Czy zatem powinniśmy się obawiać? Główny Inspektorat Ochrony Środowiska uspokaja. Jak powiedział rzecznik GIOŚ Maciej Karczyński w rozmowie z portalem o2.pl, stacje pomiarowe nie odnotowały podwyższonego stężenia dwutlenku siarki przy powierzchni ziemi. Prognozy również nie wskazują na ryzyko przekroczenia norm.
„Stężenia zanieczyszczeń mierzonych przez GIOŚ, w tym dwutlenku siarki, pozostawały w ostatnich dniach na niskim poziomie i nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia ludzi.” – zapewnia Karczyński w rozmowie z portalem. Jednocześnie zaznacza, że gdyby sytuacja miała się zmienić, zostaną wydane stosowne komunikaty z zaleceniem ograniczenia aktywności na zewnątrz.
Toksyczna chmura z Islandii na razie nie stanowi więc bezpośredniego zagrożenia dla Polaków. Warto jednak śledzić komunikaty służb i w razie alertów stosować się do zaleceń. Podwyższone stężenie dwutlenku siarki w powietrzu to nic przyjemnego dla naszego zdrowia. Warto zaznaczyć, że dwutlenek siarki to jeden ze składników smogu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
