Będzie jeszcze drożej! Klienci zapłacą więcej za popularną usługę
Klienci mBanku, szczególnie ci z młodszego pokolenia, muszą przygotować się na nieprzyjemną niespodziankę. Od 4 czerwca 2024 roku bank wprowadza szereg zmian w cenniku usługi BLIK, które w praktyce oznaczają wyższe koszty dla użytkowników. Decyzja ta zaskakuje, zwłaszcza w kontekście rekordowych zysków, jakimi w ostatnich latach chwalił się sektor bankowy.
Do tej pory jedną z głównych zalet systemu BLIK w mBanku były darmowe wypłaty z bankomatów. Niezależnie od tego, czy klient korzystał z maszyn mBanku, Planet Cash czy innych operatorów, mógł cieszyć się bezprowizyjnym dostępem do gotówki. Niestety, te dobre czasy właśnie dobiegają końca.
Według nowego cennika, za wypłaty BLIK do kwoty 300 złotych klienci zapłacą 2,5 złotego prowizji. Dopiero transakcje przekraczające tę kwotę będą zwolnione z opłat, ale tylko w przypadku bankomatów mBanku i Planet Cash. Korzystanie z maszyn innych operatorów będzie się wiązało z jednorazową opłatą w wysokości aż 5 złotych, niezależnie od wypłacanej sumy.
Co prawda, płatności BLIK w sklepach oraz przelewy realizowane przez aplikację mobilną lub serwis internetowy mBanku mają na razie pozostać bezpłatne, ale w obliczu obecnych zmian, klienci mogą zadawać sobie pytanie – jak długo? Czy to tylko kwestia czasu, zanim i te usługi zostaną objęte nowymi opłatami?
Decyzja mBanku z pewnością wywoła falę niezadowolenia wśród klientów, którzy cenili sobie wygodę i przystępność systemu BLIK. Wielu z nich może teraz zacząć rozglądać się za alternatywnymi rozwiązaniami lub nawet rozważyć zmianę banku na taki, który wciąż oferuje darmowe wypłaty.
Przypadek mBanku to kolejny przykład niepokojącego trendu w sektorze bankowym, gdzie pod przykrywką rosnących kosztów, banki stopniowo przerzucają ciężar na barki klientów. W dobie rekordowych zysków i postępującej cyfryzacji, takie działania budzą uzasadnione wątpliwości i podważają zaufanie konsumentów do instytucji finansowych.
Pozostaje mieć nadzieję, że mBank wsłucha się w głos swoich klientów i zrewiduje politykę opłat, zanim będzie za późno. W przeciwnym razie, bank ryzykuje utratę lojalności klientów, którzy nie zawahają się przenieść swoich finansów tam, gdzie czują się bardziej docenieni i mniej obciążeni kosztami.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
