Będą gigantyczne kolejki przed urzędami? Nowe prawo lada chwila wejdzie w życie
Już 3 mln Polaków zastrzegła numer PESEL. Po okresie stagnacji, liczba ta ostatnio przyspieszyła. 1 czerwca w życie wchodzi nowe prawo. Czy tym razem urzędy sparaliżuje fala osób, które chcą odstrzec swój PESEL?
Po tym, jak możliwość zastrzeżenia numeru PESEL stała się dostępna, urzędu zostały sparaliżowane przez ogromną ilość osób, które chciały zastrzec swój PESEL. Pomimo, że można zrobić to także przez aplikację mObywatel, nie ruszając się nawet z kanapy, wiele osób postanowiło pójść do urzędu osobiście.
1 czerwca wchodzi nowe prawo. Mnóstwo osób będzie musiało odstrzec PESEL?
1 czerwca ochrona PESEL stanie się aktywna. Nie wszyscy jednak wiedzą z czym dokładnie wiąże się zastrzeżenie numeru PESEL. Przy okazji ogromnej, niewątpliwie cennej ochrony, nakłada na wnioskodawcę pewne ograniczenia. Nie wpływają one na codzienne funkcjonowanie – nadal będziemy mogli wyciągać gotówkę z bankomatów, robić zakupy, chodzić do lekarza czy odbierać przesyłki z poczty. W niektórych sytuacjach numer będzie trzeba jednak odstrzec. Z zastrzeżeniem numeru PESEL nie będziemy mogli podpisać umowy u notariusza, przedłużyć, podpisać i rozwiązać umowy z operatorem telefonii komórkowej, otworzyć czy zamknąć konta bankowego, a nawet wypłacić większej ilości gotówki z banku, przekraczającej trzykrotność minimalnego wynagrodzenia. Nie będzie więc problemu z pobraniem np. 8 tys. zł, ale 15 tys. nie pobierzemy. Jeżeli będziemy chcieli to zrobić, trzeba będzie odstrzec numer PESEL. To nie wszystko, bo w przypadku wspomnianego wyżej pobrania gotówki, będziemy musieli odczekać 24 godziny. To zabezpieczenie na wypadek, gdyby dana osoba padła ofiarą oszustów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
