Uwaga perfidne oszustwo! Podszywają się pod rząd i kuszą „rekompensatą socjalną”
Cyberprzestępcy nie odpuszczają. Tym razem wykorzystują media społecznościowe, aby dotrzeć do ofiar z nowym sposobem oszustwa. CSIRT KNF wydał pilne ostrzeżenie – na Facebooku pojawiły się fałszywe reklamy o rzekomej „rekompensacie socjalnej” dla obywateli.

Fot. Warszawa w Pigułce
Jak działa oszustwo?
Na grafikach i w reklamach pojawiają się znane logotypy – m.in. Banku Pekao i portalu gov.pl – co ma sprawiać wrażenie oficjalnego komunikatu. Tekst reklamy informuje o rzekomym programie wsparcia społecznego, w ramach którego można uzyskać nawet od 5000 do 18 700 zł „odszkodowania”.
Po kliknięciu użytkownik zostaje przekierowany na niebezpieczną stronę internetową, która podszywa się pod oficjalny serwis rządowy. Tam ofiara proszona jest o podanie danych osobowych i numeru karty płatniczej w celu „weryfikacji tożsamości”.
To klasyczny phishing – ostrzega CSIRT KNF.
Dlaczego jest to groźne?
Podanie takich danych umożliwia przestępcom kradzież pieniędzy z konta, zaciągnięcie kredytu na dane ofiary lub sprzedaż tych informacji w sieci. Choć strony mogą wyglądać jak oficjalne, zawierają subtelne różnice w adresie URL lub wyglądzie formularzy.
Jak się chronić przed takim oszustwem?
-
Nie klikaj w reklamy oferujące pieniądze od „rządu” lub „banku”.
-
Nie podawaj danych osobowych ani kart płatniczych na stronach, które wyglądają podejrzanie.
-
Sprawdzaj adresy stron internetowych – często różnią się jedną literą lub końcówką.
-
Zgłaszaj podejrzane reklamy na Facebooku i stronie CERT Polska.
Pamiętaj: Rząd i banki nie prowadzą programów rekompensat przez Facebooka i nigdy nie proszą o numer karty płatniczej za pośrednictwem zewnętrznych stron.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.