Dziś kolejne weto prezydenta? Rząd szykuje dalsze kroki
Prezydent Karol Nawrocki ma dziś zawetować ustawę o usługach cyfrowych, która miała wdrożyć unijne przepisy dotyczące regulacji treści w internecie. Rząd spodziewa się takiej decyzji i już zapowiada dalsze działania, w tym możliwy powrót do projektu w zmienionej formie.

Fot. Shutterstock
Kolejne weto prezydenta? Chodzi o ustawę o usługach cyfrowych
W piątek mija termin, w którym prezydent Karol Nawrocki musi podjąć decyzję w sprawie nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, potocznie nazywanej „ustawą cyfrową”. Z ustaleń wynika, że głowa państwa zamierza skorzystać z prawa weta. Tego scenariusza spodziewają się również przedstawiciele rządu, którzy już przygotowują się na polityczne konsekwencje tej decyzji.
Spór o regulację treści w internecie
Nowelizacja ma na celu dostosowanie polskich przepisów do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Rząd podkreśla, że chodzi o stworzenie skutecznych mechanizmów reagowania na nielegalne treści w internecie oraz wzmocnienie praw użytkowników wobec platform cyfrowych. Przepisy przewidują m.in. obowiązek uzasadniania decyzji o usunięciu treści oraz możliwość odwołania się do sądu.
Z Pałacu Prezydenckiego płyną jednak sygnały, że ustawa budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Wskazywane są obawy dotyczące wolności słowa oraz ryzyka nadmiernej ingerencji państwa w treści publikowane w sieci. W tle pojawia się także krytyczna opinia Sądu Najwyższego, która – według otoczenia prezydenta – miała istotny wpływ na decyzję o wecie.
Rząd spodziewa się weta
Nieoficjalnie przedstawiciele koalicji rządzącej przyznają, że podpis prezydenta jest mało prawdopodobny. W przestrzeni publicznej pojawiają się już zapowiedzi działań komunikacyjnych, które mają tłumaczyć stanowisko rządu i krytykować decyzję Pałacu.
Jednocześnie w obozie rządzącym słychać, że weto nie musi oznaczać końca prac nad regulacją. Rozważane jest ponowne wniesienie ustawy, być może w zmienionej formie, uwzględniającej część zastrzeżeń zgłaszanych przez prezydenta, w tym dotyczących szybszej i bardziej sądowej ścieżki odwoławczej.
Argumenty obu stron
Prezydent Karol Nawrocki już wcześniej sygnalizował, że postrzega projekt jako nadmierne rozszerzenie unijnych regulacji. W jego ocenie ustawa może prowadzić do ograniczenia swobody wypowiedzi i tworzyć mechanizmy, które będą działały zbyt szeroko.
Z kolei przedstawiciele rządu podkreślają, że celem regulacji jest ochrona użytkowników internetu, wzmocnienie ich praw oraz zapewnienie państwu narzędzi reagowania na treści naruszające prawo. Wskazują też, że brak implementacji DSA może rodzić problemy w relacjach z instytucjami unijnymi.
Drugie podejście do ustawy możliwe
Choć decyzja prezydenta wydaje się przesądzona, rząd nie zamyka tematu. Nieoficjalnie mówi się o kolejnym podejściu legislacyjnym, które miałoby zmniejszyć napięcie wokół ustawy i ograniczyć ryzyko kolejnego weta. Na razie jednak kluczowym wydarzeniem pozostaje decyzja głowy państwa, która – według większości obserwatorów – zakończy ten etap sporu o regulację usług cyfrowych w Polsce.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.