Dramat na sali zabiegowej. Zamiast tlenu podano inny gaz. Nie żyje ciężarna pacjentka

W jednym z warszawskich szpitali doszło do wstrząsającego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodej kobiety. Sprawa, która swój początek miała podczas rutynowego zabiegu, jest obecnie przedmiotem wnikliwego śledztwa prokuratury. Jak mogło dojść do pomyłki przy podawaniu gazów medycznych?

Zdjęcie poglądowe Fot. Warszawa w Pigułce

Zaufanie do personelu medycznego to fundament każdej hospitalizacji. Pacjenci, trafiając do szpitala, wierzą, że znajdują się pod opieką profesjonalistów, a procedury bezpieczeństwa są przestrzegane z najwyższą starannością. Niestety, historia, która rozegrała się w jednej z warszawskich placówek medycznych, pokazuje, że nawet rutynowe działania mogą zakończyć się niewyobrażalną tragedią. Błąd, do którego doszło na sali zabiegowej, kosztował życie matki i dziecka, pozostawiając w żałobie rodzinę i osierocając dwuletniego chłopca.

Rutynowy zabieg zakończony tragedią

Wszystko zaczęło się od wizyty ciężarnej kobiety w szpitalu, gdzie miała przejść standardową, rutynową procedurę medyczną. Tego typu zabiegi wykonywane są w polskich placówkach każdego dnia tysiące razy i zazwyczaj nie wiążą się z bezpośrednim zagrożeniem życia. Tym razem jednak doszło do fatalnej w skutkach pomyłki.

Z informacji, które ujrzały światło dzienne, wynika, że w kluczowym momencie, gdy pacjentce należało podać tlen, doszło do zamiany gazów. Kobieta otrzymała niewłaściwy gaz, co doprowadziło do błyskawicznego i drastycznego pogorszenia jej stanu zdrowia. Reakcja organizmu była natychmiastowa, a sytuacja na sali zabiegowej stała się krytyczna. Personel medyczny stanął w obliczu dramatu, którego nikt się nie spodziewał.

Walka o życie trwała dziesięć dni

Ze względu na powagę sytuacji i gwałtowne załamanie funkcji życiowych, podjęto decyzję o natychmiastowym przetransportowaniu pacjentki do innej, specjalistycznej placówki medycznej, dysponującej bardziej zaawansowanym zapleczem do ratowania życia w tak skrajnych przypadkach. Tam rozpoczęła się dramatyczna walka o przywrócenie funkcji życiowych kobiety i uratowanie ciąży.

Lekarze walczyli o życie pacjentki przez ponad 10 dni. Niestety, mimo wysiłków specjalistów i zastosowania dostępnych metod leczenia, organizm kobiety nie zdołał poradzić sobie ze skutkami niedotlenienia i podania niewłaściwej substancji. Kobieta zmarła, nie odzyskawszy zdrowia. Tragedia jest tym większa, że lekarzom nie udało się uratować również nienarodzonego dziecka.

Skutki tego zdarzenia wykraczają daleko poza mury szpitala. Zmarła kobieta osierociła w domu dwuletnie dziecko, które w jednej chwili straciło matkę. Rodzina zmarłej znalazła się w obliczu niewyobrażalnej straty, domagając się wyjaśnień, jak w nowoczesnej placówce medycznej mogło dojść do tak podstawowego, a zarazem śmiertelnego błędu technicznego lub ludzkiego.

Śledczy badają sprawę tragicznej pomyłki

Sprawa natychmiast trafiła do organów ścigania. Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Kluczowe pytania, na które muszą odpowiedzieć śledczy, dotyczą przede wszystkim procedur bezpieczeństwa oraz stanu technicznego aparatury medycznej.

Śledztwo koncentruje się na ustaleniu:

  • Czy doszło do błędu ludzkiego przy podłączaniu butli z gazami?
  • Czy instalacja gazów medycznych w szpitalu była sprawna i czy nie doszło do awarii technicznej (np. zamiany przyłączy)?
  • Kto był odpowiedzialny za nadzór nad przebiegiem zabiegu i sprawdzenie aparatury przed jej użyciem?

W sprawach dotyczących błędów medycznych konieczne będzie powołanie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz inżynierii biomedycznej. Będą oni musieli ocenić, czy personel dochował należytej staranności i czy procedury weryfikacji podawanych leków oraz gazów były przestrzegane. Dla dobra śledztwa szczegóły postępowania nie są na razie ujawniane opinii publicznej, jednak kwalifikacja czynu może dotyczyć narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.

HCU – Co to oznacza dla Ciebie?

Tragedie takie jak ta wstrząsają opinią publiczną i podważają zaufanie do systemu ochrony zdrowia. Choć błędy medyczne zdarzają się na całym świecie, każdy taki przypadek wymaga wyciągnięcia wniosków systemowych.

Co warto wiedzieć o bezpieczeństwie w szpitalu?

Jako pacjent masz ograniczone możliwości weryfikacji sprzętu medycznego, ale masz prawo do informacji i poczucia bezpieczeństwa. Warto pamiętać o kilku kwestiach:

1. Procedury to nie biurokracja

W medycynie stosuje się tzw. procedury „checklist” (listy kontrolne), podobne do tych w lotnictwie. Przed zabiegiem personel powinien wielokrotnie upewnić się co do tożsamości pacjenta, rodzaju zabiegu i podawanych środków. Jeśli widzisz, że personel głośno potwierdza Twoje dane lub nazwę leku – to dobry znak, świadczący o kulturze bezpieczeństwa.

2. Prawo do dokumentacji

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do przebiegu leczenia bliskiej osoby, rodzina ma pełne prawo do wglądu w dokumentację medyczną. Jest to kluczowy dowód w ewentualnych postępowaniach wyjaśniających. Dokumentacja musi być wydana na wniosek osoby upoważnionej.

3. Rola Rzecznika Praw Pacjenta

W sytuacjach, gdy podejrzewamy nieprawidłowości w leczeniu lub opiece, instytucją wspierającą jest Rzecznik Praw Pacjenta. Może on podjąć interwencję w placówce, a także pomóc w uzyskaniu odszkodowania czy zadośćuczynienia za doznane krzywdy poprzez Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl