Przepisy się zmieniły, a cisza nocna to mit. Mandat dostaniesz nawet w południe
Sobota, godzina 7:03 rano. Większość mieszkańców bloku smacznie śpi po ciężkim tygodniu pracy. Nagle ciszę przerywa przeraźliwy dźwięk udaru. Wiertarka sąsiada z góry wgryza się w żelbeton, a wibracje niosą się po pionach, dzwoniąc szklankami w Twojej szafce. Wściekły wstajesz, patrzysz na zegarek i myślisz: „Czy on zwariował? Przecież ludzie śpią!”. Chwytasz za telefon, by dzwonić na policję, ale zaraz nachodzi Cię wątpliwość: „Zaraz, przecież cisza nocna skończyła się o 6:00 rano. Czy on ma prawo robić mi remont nad głową o świcie?”.

Fot. Warszawa w Pigułce
W Polsce o ciszy nocnej i hałasowaniu krążą legendy. Większość z nas żyje w przekonaniu, że między 6:00 a 22:00 mamy „wolną amerykankę” – możemy grać na perkusji, robić remont generalny i puszczać muzykę na cały regulator, a policja nic nam nie zrobi. To błąd, który kosztuje. Kodeks Wykroczeń w 2026 roku nie zna litości dla uciążliwych sąsiadów, a magiczne „godziny ciszy” wcale nie chronią przed mandatem w środku dnia.
„Cisza nocna” nie istnieje w kodeksie. Szokująca prawda
Zacznijmy od fundamentów. Jeśli przeszukasz cały Kodeks Wykroczeń i Kodeks Karny, nie znajdziesz tam definicji „ciszy nocnej” ani ram czasowych 22:00–6:00. To termin zwyczajowy, umowny. Prawo opiera się na czymś zupełnie innym.
Kluczem do wszystkiego jest słynny Artykuł 51 § 1 Kodeksu Wykroczeń:
„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
Zauważ, co tu jest napisane: „zakłóca spokój”. Ustawodawca nie dodał „w nocy”. Zakłócić spokój można o każdej porze doby. Oznacza to, że jeśli Twoje zachowanie jest wybrykiem (czyli odbiega od ogólnie przyjętych norm) i jest uciążliwe dla otoczenia, możesz zostać ukarany mandatem, nawet jeśli zegar wskazuje godzinę 14:00 w słoneczny wtorek.
Remont w sobotę o 7:00 rano. Legalny czy nie?
Wróćmy do naszego sąsiada z wiertarką. Czy łamie prawo? Tu sprawa jest skomplikowana i zależy od… regulaminu spółdzielni oraz natężenia hałasu.
1. Prawo ogólne: Raczej legalne, ale…
Remont jest normalną czynnością życiową. Każdy musi kiedyś odnowić mieszkanie. Sądy przyjmują, że hałasy związane z remontem w godzinach dziennych (czyli zazwyczaj 6:00–22:00) są dozwolone, o ile nie są złośliwe lub nadmierne. Jeśli sąsiad wierci, bo musi powiesić szafkę – ma do tego prawo, nawet w sobotę rano (sobota jest dniem roboczym). Policja wezwana o 8:00 do wiercenia prawdopodobnie pouczy zgłaszającego, że sąsiad ma prawo remontować.
2. Regulamin Spółdzielni/Wspólnoty: Tu są zakazy
Większość wspólnot mieszkaniowych posiada Regulamin Porządku Domowego. To tam znajdziesz zapisy o „ciszy nocnej” (zazwyczaj 22:00–6:00) oraz często zakaz prowadzenia głośnych prac remontowych w niedziele i święta, a w soboty np. tylko do 16:00.
Ważne: Regulamin to nie ustawa. Policja nie wystawi mandatu za złamanie regulaminu spółdzielni (np. za wiercenie w niedzielę), jeśli nie podpada to pod art. 51 KW. Jednak administracja może wyciągnąć konsekwencje wobec uciążliwego lokatora, a sąsiedzi mogą wykorzystać regulamin w pozwie cywilnym.
Kiedy dostaniesz mandat w środku dnia?
Mit „do 22:00 wolno wszystko” upada najszybciej w starciu z „imprezowym sąsiadem”. Oto sytuacje, w których policja karze za hałas w dzień:
- Głośna muzyka przy otwartym oknie: Jeśli wystawiasz kolumny na parapet i raczysz całe osiedle swoim gustem muzycznym, to jest to „zakłócanie porządku publicznego”. Nie ma znaczenia, że jest południe.
- Wielogodzinne granie na instrumencie: Ćwiczenie na perkusji czy trąbce w bloku z cienkimi ścianami przez 5 godzin dziennie może zostać uznane za uciążliwe nękanie dźwiękiem.
- Szczekający pies: To temat rzeka. Jeśli pies szczeka, gdy listonosz puka – to natura. Ale jeśli pies wyje przez 8 godzin non-stop, gdy właściciel jest w pracy, jest to podstawa do interwencji (także Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami).
- Impreza na balkonie: Krzyki, śpiewy i wulgaryzmy w dzień są tak samo karalne jak w nocy. Podpadają pod „zakłócanie spokoju” oraz często „używanie słów nieprzyzwoitych”.
Dzieci, płacz i „tupanie” – strefa ochronna
Czy można dostać mandat za płaczące dziecko? Tutaj prawo stawia granicę. Płacz niemowlęcia, bieganie dzieci po podłodze (w normalnym obuwiu, nie w szpilkach) czy zabawa są uznawane za naturalne odgłosy życia codziennego. Sądy wielokrotnie oddalały pozwy sąsiadów, którym przeszkadzało, że „dziecko za ścianą płacze w nocy”.
Wyjątek: Jeśli hałas dzieci wynika z ewidentnego zaniedbania rodziców (np. dzieci same w domu robią demolkę, rzucają meblami), wtedy odpowiedzialność spada na opiekunów.
Niedziela i Święta. Czy w ten dzień wolno wiercić?
W polskiej kulturze niedziela jest dniem odpoczynku. Choć Kodeks Wykroczeń nie wyróżnia niedzieli jako dnia specjalnej ochrony przed hałasem, policjanci częściej interpretują głośny remont w niedzielę jako „wybryk naruszający przyjęte normy społeczne”.
Jeśli odpalisz wiertarkę udarową w Wielkanoc lub w niedzielne południe, masz dużo większą szansę na mandat z art. 51 KW niż w poniedziałek. Uznaje się bowiem, że w niedzielę społeczeństwo ma prawo oczekiwać spokoju. Jest to jednak ocenna sytuacja – zależy od policjanta.
Remont miesiącami – czyli stalking dźwiękowy
Co zrobić, gdy sąsiad nie robi „zwykłego remontu”, ale prowadzi w mieszkaniu warsztat ślusarski lub remont trwa już rok, dzień w dzień?
Wtedy wchodzi w grę art. 144 Kodeksu Cywilnego (immisje). Jeśli hałas przekracza „przeciętną miarę”, możesz pozwać sąsiada do sądu cywilnego, żądając zaprzestania działań, a nawet odszkodowania za utratę zdrowia (nerwica) i spadku wartości Twojej nieruchomości.
Jak skutecznie walczyć z hałasem w 2026 roku?
- Rozmowa: Zawsze zacznij od wizyty u sąsiada. Często ludzie nie wiedzą, jak bardzo niesie się dźwięk w bloku. „Słuchaj, u mnie słychać każde Twoje słowo, czy możesz ściszyć TV?” działa w 50% przypadków.
- Telefon na 112 (ale z głową): Zgłaszając interwencję, nie mów „sąsiad robi remont”, bo dyspozytor zapyta o godzinę. Powiedz: „Sąsiad zakłóca spokój w sposób rażący, używa urządzeń o nienaturalnym natężeniu dźwięku, trwa to od wielu godzin, uniemożliwia funkcjonowanie”.
- Nagrania: Nagraj hałas telefonem (z miejsca swojego mieszkania). To dowód dla policji, jeśli sąsiad uciszy się na widok radiowozu.
- Dzielnicowy: Jeśli hałasy są chroniczne (alkoholicy, melina, warsztat), zgłoś sprawę dzielnicowemu. Może on skierować wniosek o ukaranie do sądu bez wzywania patrolu za każdym razem.
Podsumowując: Cisza nocna 22:00–6:00 to umowny standard, którego warto przestrzegać dla dobrych relacji. Ale prawo do spokoju masz przez 24 godziny na dobę. Jeśli ktoś zamienia Twoje życie w piekło w samo południe – prawo stoi po Twojej stronie, choć droga do ciszy bywa długa i wyboista.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.