Nie możesz spać przez lampy sąsiada? Prawo Ci daje konkretne narzędzia
Coraz więcej sporów sąsiedzkich dotyczy intensywnego oświetlenia posesji, które nocą świeci w okna sąsiednich domów i zakłóca codzienne funkcjonowanie. Choć właściciel ma prawo oświetlać własny teren, przepisy jasno wskazują granice takiego działania i określają, kiedy światło staje się naruszeniem prawa oraz podstawą do interwencji.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sąsiad nie może oświetlać twojej działki. Jeden przepis jasno to reguluje
Mocne światło z posesji obok może skutecznie utrudniać codzienne funkcjonowanie. Choć każdy właściciel ma prawo oświetlać własny teren, prawo jasno wskazuje granice takich działań. Jeśli lampy sąsiada naruszają komfort życia, przepisy przewidują konkretne rozwiązania.
Coraz częściej spory sąsiedzkie dotyczą intensywnego oświetlenia posesji. Reflektory, lampy z czujnikami ruchu czy silne światła elewacyjne potrafią świecić prosto w okna sąsiednich domów. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma jeden zapis Kodeksu cywilnego, który określa, kiedy światło staje się naruszeniem prawa.
Fakty i tło sprawy
Zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego właściciel nieruchomości ma obowiązek powstrzymywać się od działań, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. Przepis ten dotyczy nie tylko hałasu czy zapachów, ale także światła.
Prawo bierze pod uwagę tzw. stosunki miejscowe. Inne normy obowiązują w gęstej zabudowie miejskiej, inne na terenach wiejskich. Kluczowe jest jednak to, czy oświetlenie realnie wpływa na komfort życia sąsiada.
Za przekroczenie dopuszczalnej granicy uznaje się między innymi sytuacje, gdy światło nocą wpada do okien i uniemożliwia sen, oślepia mieszkańców lub zostało skierowane bezpośrednio na sąsiednią nieruchomość. Znaczenie ma także częstotliwość i intensywność świecenia.
Co to oznacza dla właścicieli domów?
Jeżeli oświetlenie z posesji obok utrudnia normalne korzystanie z domu lub działki, właściciel ma prawo domagać się jego ograniczenia. Przepisy przewidują tzw. roszczenie negatoryjne, czyli żądanie zaprzestania naruszeń i przywrócenia stanu zgodnego z prawem.
W praktyce może to oznaczać konieczność zmiany ustawienia lamp, zastosowanie osłon, ograniczenie mocy światła lub nawet demontaż instalacji. Każda sprawa jest oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem lokalnych warunków i skali uciążliwości.
Najpierw rozmowa, potem kolejne kroki
Eksperci podkreślają, że w pierwszej kolejności warto spróbować rozwiązania polubownego. Rozmowa z sąsiadem często pozwala uniknąć eskalacji konfliktu i kosztów. Pomocne może być także skorzystanie z mediacji lub wsparcia osoby trzeciej.
Jeśli próby porozumienia nie przynoszą efektu, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu. W takim przypadku istotne znaczenie mają dowody, takie jak zdjęcia, nagrania wideo czy dokumentacja wcześniejszych prób ugodowego rozwiązania sporu.
Prawo jasno wskazuje, że korzystanie z własnej nieruchomości nie może odbywać się kosztem sąsiadów. Nawet pozornie niewinna lampa ogrodowa może stać się podstawą do interwencji, jeśli narusza granice dopuszczalnego użytkowania.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.