Koniec z przestawianiem zegarków? Polska naciska na Brukselę. Lista skutków ubocznych jest długa [RAPORT]

Od dekad dwa razy w roku fundujemy sobie ten sam scenariusz: chaos w rozkładach jazdy, problemy ze snem i powszechne narzekanie. Mechanizm, który wprowadzono ponad 100 lat temu w celu oszczędzania świeczek i węgla, w dobie cyfryzacji stał się kosztownym przeżytkiem. Wiele wskazuje na to, że Polska zamierza wykorzystać swoją pozycję w Unii Europejskiej, by ostatecznie zamknąć ten temat.

Fot. Warszawa w Pigułce

Zawały serca i depresja. Cena za manipulację czasem

Lekarze i naukowcy od lat ostrzegają, że zabawa wskazówkami zegara nie jest obojętna dla ludzkiego organizmu. To nie tylko kwestia gorszego samopoczucia czy niewyspania. Gwałtowne przesunięcie rytmu dobowego o godzinę działa na nas jak nagły jet lag, z którego organizm potrafi wychodzić nawet przez kilka tygodni.

Statystyki medyczne są nieubłagane. Tuż po zmianie czasu odnotowuje się wyraźny wzrost liczby zawałów serca oraz wypadków drogowych, spowodowanych spadkiem koncentracji kierowców. Główny Urząd Miar zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: krótsze popołudnia w okresie jesienno-zimowym sprzyjają mniejszej aktywności fizycznej i rozwojowi tzw. fotodepresji, wynikającej z niedoboru światła słonecznego.

Gospodarka traci, pociągi stoją w polu

Ekonomiczny sens zmiany czasu upadł już dawno temu. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że operacja ta generuje więcej kosztów niż oszczędności. Najbardziej jaskrawym przykładem jest transport kolejowy. W noc zmiany czasu z letniego na zimowy pociągi w całej Europie muszą przymusowo zatrzymać się na najbliższej stacji na 60 minut, by „zgubić” nadmiarową godzinę i wjechać na stację docelową zgodnie z rozkładem.

Problemy dotykają też innych sektorów:

  • Bankowość: Konieczność aktualizacji systemów informatycznych i „przerw technicznych”.

  • Lotnictwo: Skomplikowane przebudowywanie siatek połączeń międzynarodowych.

  • Pracodawcy: Problemy z rozliczaniem czasu pracy osób na nocnych zmianach (konieczność wypłaty nadgodzin lub oddawania wolnego).

Polski plan na pożegnanie zmiany czasu

Warszawa chce być motorem napędowym zmian. W polskim parlamencie znajduje się już projekt ustawy przygotowany przez PSL-Trzecią Drogę, który zakłada pozostanie przy czasie letnim przez cały rok. Politycy rządowi zapowiadają, że polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej w 2025 roku będzie idealnym momentem, by przekonać do tego pomysłu pozostałe kraje Wspólnoty.

Samodzielne działanie Polski nie wchodzi w grę, ponieważ groziłoby to karami finansowymi i paraliżem na rynku wewnętrznym UE. Decyzja musi zapaść w Brukseli. Mimo że aż 84% Europejczyków w konsultacjach społecznych opowiedziało się za likwidacją zmiany czasu, temat utknął w urzędniczych szufladach. Teraz ma szansę wrócić na agendę.

Kiedy najbliższa zmiana czasu?

Zanim rewolucja stanie się faktem, musimy przygotować się na kolejne przestawienie zegarków. Najbliższa zmiana nastąpi w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku. Wskazówki przesuniemy z godziny 2:00 na 3:00, co oznacza, że będziemy spać o godzinę krócej. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie to jedna z ostatnich takich nocy w historii.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl