Masowe kontrole pracowników. ZUS zapuka do drzwi. Wcześniej śledził każdy Twój krok

Post ze stoku narciarskiego podczas L4? Zdjęcie z remontu kuchni w trakcie zwolnienia? Algorytmy ZUS już to widziały i dopisały cię do listy kontrolnej. Od stycznia 2026 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych przestał szukać igły w stogu siana metodą „na czuja”. Teraz sztuczna inteligencja analizuje miliony zwolnień dziennie i sama wskazuje inspektorom, do czyich drzwi zapukać. Dla tysięcy Polaków skończyła się era bezkarne „podratowania zdrowia” kosztem wspólnych funduszy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Komputer wie lepiej niż urzędnik

ZUS przetwarza rocznie około 200 terabajtów danych, w tym 2 miliony zwolnień lekarskich miesięcznie, jak wynika z informacji Business Insider. Specjalne narzędzia informatyczne analizują historię zwolnień każdego pracownika – ich częstotliwość, długość, a nawet to, u jakiego lekarza zostały wystawione. System flaguje przypadki, w których pracownik cyklicznie bierze krótkie zwolnienia w okolicy weekendów, korzysta z pomocy lekarzy oddalonych o setki kilometrów od miejsca zamieszkania lub otrzymuje L4 od medyków, którzy statystycznie wystawiają ich podejrzanie dużo.

Skuteczność cyfrowego sita jest porażająca. Tylko w pierwszej połowie 2025 roku przeprowadzono ponad 227 tysięcy kontroli, co skutkowało wstrzymaniem tysięcy zasiłków na wielomilionowe kwoty. W całym 2024 roku ZUS odzyskał około 260 milionów złotych z nieprawidłowo wykorzystanych zasiłków chorobowych. Algorytm wskazuje inspektorom, gdzie prawdopodobieństwo „naciąganego” L4 jest najwyższe. Jeśli system zauważy, że dany pracownik regularnie choruje w okresach przedłużonych weekendów lub tuż przed końcem umowy o pracę, czerwona lampka zapala się niemal natychmiast.

Media społecznościowe jako dowód w sądzie

ZUS i pracodawcy oficjalnie monitorują media społecznościowe. Ludzka próżność stała się najlepszym sojusznikiem kontrolerów. Wstawienie zdjęcia na Instagrama ze stoku narciarskiego, relacja na Facebooku z imprezy urodzinowej, czy zameldowanie się w egzotycznym kurorcie – a wszystko to w czasie trwania zwolnienia lekarskiego. W 2026 roku takie dowody sądy pracy traktują na równi z protokołem kontroli domowej. Nie musisz otwierać drzwi kontrolerowi, sam dostarczasz dowód przeciwko sobie, o czym informuje portal RMF24.

Tłumaczenie, że „zdjęcie jest stare” – gdy widać na nim aktualną gazetę lub datę – albo „lekarz zalecił zmianę klimatu” bez wyraźnego wpisu w dokumentacji medycznej zazwyczaj kończy się przegraną sprawą. W przypadku wykrycia nadużycia ZUS natychmiast wstrzymuje wypłatę zasiłku chorobowego i może zażądać zwrotu już wypłaconych świadczeń wraz z odsetkami. Przy dłuższych zwolnieniach oznacza to konieczność oddania nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Syndrom poniedziałku w oku algorytmu

Szczególną uwagę system poświęca zwolnieniom krótkoterminowym w okolicach weekendów. Jeśli notorycznie bierzesz L4 na poniedziałek lub piątek, spodziewaj się kontroli. Algorytm widzi ten wzorzec i traktuje go jako czerwoną flagę. Podobnie działa w przypadku zwolnień w okresach okołoświątecznych czy wakacyjnych – system automatycznie zwiększa czujność wobec pracowników, których absencje podejrzanie pokrywają się z kalendarzem dni wolnych.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał 7 stycznia 2026 roku ustawę, która radykalnie zmieniła zasady kontroli zwolnień lekarskich, jak donosi Gazeta Prawna. Nowe przepisy wchodzą w życie etapami. Część obowiązuje już od 1 stycznia 2026 roku, kolejne zmiany weszły 27 stycznia po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Najważniejsze rozszerzenie uprawnień kontrolnych, w tym prawo do legitymowania, zacznie obowiązywać 13 kwietnia 2026 roku.

Lekarze też pod lupą

Lekarze wystawiający zwolnienia taśmowo znajdują się pod stałym monitoringiem. Jeśli ZUS zakwestionuje zasadność zwolnienia, może wezwać pracownika na badanie do swojego orzecznika. Jeśli orzecznik stwierdzi, że pacjent jest zdrowy, zwolnienie zostaje skrócone. Co więcej, lekarz, który wystawił nieuzasadnione zwolnienie, może stracić uprawnienia do wystawiania e-ZLA, a nawet prawo wykonywania zawodu. To sprawia, że medycy są znacznie ostrożniejsi i rzadziej ulegają prośbom pacjentów o „naciągnięcie” diagnozy.

Co to oznacza dla ciebie?

Jeśli faktycznie chorujesz i korzystasz ze zwolnienia zgodnie z przeznaczeniem, możesz spać spokojnie. Nowe przepisy uderzają w osoby nadużywające systemu – pracujące podczas L4, remontujące mieszkania czy wyjeżdżające na wakacje w trakcie choroby. Musisz jednak wiedzieć, że kontrole są niezapowiedziane i mogą nastąpić w dowolnym momencie – także w weekendy i święta. Od 13 kwietnia kontroler będzie mógł zażądać dokumentu tożsamości, a ZUS uzyska prawo do pełnej dokumentacji medycznej.

Nowe przepisy precyzują, co może kosztować cię zasiłek. Zasiłek stracisz, gdy wykonujesz pracę zarobkową niezgodną z celem zwolnienia lub podejmujesz aktywności wydłużające chorobę. Praca zarobkowa to każda czynność o charakterze zarobkowym, niezależnie od rodzaju umowy – etat, zlecenie, B2B czy działalność gospodarcza. Wyjątkiem są czynności incydentalne, wymuszone istotnymi okolicznościami, ale polecenie pracodawcy nie jest taką okolicznością.

Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości, ZUS natychmiast wstrzyma wypłatę zasiłku chorobowego i zażąda zwrotu już wypłaconych świadczeń wraz z ustawowymi odsetkami. Tłumaczenie o „podratowaniu zdrowia psychicznego” poprzez remont kuchni czy wyjazd na narty zazwyczaj nie znajduje uznania w oczach orzeczników. Najlepszą strategią jest korzystanie ze zwolnień zgodnie z przeznaczeniem i unikanie aktywności, które mogą zostać źle zinterpretowane. A w mediach społecznościowych? Wstrzymaj się z publikacją zdjęć do momentu, gdy wrócisz do pracy.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl