Skarbówka sprawdza przelewy Polaków. Ten jeden uruchomi alarm w systemie. Bank nie będzie cię pytał o zgodę
Era tajemnicy bankowej w Polsce definitywnie dobiegła końca. Jeśli myślisz, że twoje codzienne wydatki to twoja prywatna sprawa, jesteś w błędzie. Od 2026 roku urzędnicy skarbowi zyskali nowe, potężne uprawnienia, które pozwalają im monitorować transakcje zwykłych obywateli. Nie chodzi już tylko o wielkie przelewy, ale o płatności kartą, które wykonujemy codziennie. Jest jedna konkretna kwota, po przekroczeniu której bank automatycznie „doniesie” na ciebie do urzędu.

Fot. Shutterstock
Koniec z ukrywaniem dochodów. Skarbówka widzi wszystko
Już od 2022 roku Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) posiada uprawnienia, które spędzają sen z powiek osobom ukrywającym dochody. Urzędnicy mogą przeglądać historię naszych rachunków bankowych nawet bez wiedzy i zgody właściciela konta. To był jednak dopiero początek.
Od 1 stycznia 2026 roku pętla kontroli zacisnęła się jeszcze mocniej. Urzędy skarbowe otrzymały nowe narzędzia, które pozwalają im monitorować transakcje dokonywane przy użyciu kart płatniczych. Co ważne, przepisy te nie dotyczą wyłącznie standardowych kart debetowych. Pod lupą znalazły się również karty kredytowe, karty przedpłacone (pre-paid), a nawet karty wirtualne, które do tej pory uchodziły za bezpieczniejszą formę płatności.
Magiczna granica 25 tysięcy euro. Przekroczysz? Masz problem
Oczywiście, urzędnicy nie mają czasu ani zasobów, by analizować zakup bułek każdego obywatela. System został zaprojektowany tak, by wyłapywać „grube ryby” i osoby żyjące ponad stan. Ustalono sztywny limit wydatków, który działa jak czerwona lampka alarmowa w systemie bankowym.
Jeśli suma twoich transakcji kartą w ciągu roku przekroczy równowartość 25 tysięcy euro (co daje średnią około 2 tysięcy euro miesięcznie), bank ma obowiązek zaraportować to do fiskusa. To właśnie ten „cichy limit” jest pułapką dla osób, które oficjalnie zarabiają niewiele, a wydają fortunę.
Wydatki kontra PIT. Bolesna weryfikacja
Po co skarbówce te dane? Mechanizm jest prosty i brutalny. Jeśli system wykryje, że wydałeś kartą 120 tysięcy złotych rocznie, a w rocznym zeznaniu podatkowym PIT zadeklarowałeś dochód na poziomie płacy minimalnej, urzędnicy zyskają twardy dowód na to, że ukrywasz dochody.
W przypadku wykrycia takich rażących rozbieżności między stylem życia a oficjalnymi zarobkami, urząd skarbowy wezwie podatnika do złożenia wyjaśnień. Tłumaczenie się z nieudokumentowanych źródeł pieniędzy może skończyć się domiarem podatku (sankcyjna stawka 75%) i poważnymi problemami prawnymi.
Banki na pierwszej linii frontu
Warto pamiętać, że oprócz automatycznych raportów o transakcjach kartowych, banki wciąż mają ogólny obowiązek monitorowania bezpieczeństwa obrotu. Instytucje finansowe są zobligowane do informowania skarbówki o wszelkich „podejrzanych transakcjach”, które mogą sugerować pranie brudnych pieniędzy lub unikanie opodatkowania.
Ważna informacja:
Artykuł omawia nowe przepisy obowiązujące od 1 stycznia 2026 roku. Jeśli twoje wydatki pokrywają się z legalnymi, opodatkowanymi dochodami, nowe regulacje nie stanowią dla ciebie zagrożenia.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.