Dlaczego zawsze noszę przy sobie gotówkę? To nie sentyment, to kwestia bezpieczeństwa
Jestem redaktorem naczelnym portalu i staram się korzystać z najnowszych technologii. Kto tego nie robi, zostaje w tyle. Mimo to zawsze mam przy sobie gotówkę. Nie, to nie sentyment do czasów, gdy internet był luksusem. To przemyślana decyzja oparta na obserwacji tego, co dzieje się z systemami płatniczymi w Polsce.

Fot. Warszawa w Pigułce
W 2026 roku noszenie gotówki staje się aktem niemal rewolucyjnym. Sklepy naciskają na płatności bezgotówkowe. Banki likwidują bankomaty – w ciągu 2 lat ubyło ich w Polsce ponad 1500. Rządy wprowadzają limity dla płatności fizycznym pieniądzem. A ja nadal trzymam „zapasowe” banknoty. Dlaczego? Bo wszyscy widzieliśmy, co się dzieje, gdy systemy płatnicze padają.
1 i 3 listopada – dwie fale ataków na system BLIK
W listopadzie 2025 roku infrastruktura systemu BLIK stała się celem zewnętrznych ataków typu DDoS. Nie było to jedno, krótkie zdarzenie. System został uderzony w co najmniej dwóch falach w odstępie kilku dni. Pierwsze zakłócenia pojawiły się na początku miesiąca, kolejne – kilka dni później.
Ataki polegały na przeciążeniu serwerów ogromną liczbą sztucznych zapytań. W praktyce użytkownicy nie mogli generować kodów BLIK, zatwierdzać transakcji ani płacić w sklepach internetowych. Problemy zgłaszali klienci większości dużych banków, ponieważ BLIK działa w oparciu o wspólną infrastrukturę techniczną.
Druga fala była odczuwalna dłużej i miała szerszy zasięg. Operator systemu oraz banki uruchomiły procedury bezpieczeństwa i filtrowania ruchu. Stopniowo przywracano pełną funkcjonalność usług. W kolejnych godzinach system wrócił do normalnej pracy.
Kluczowe jest to, że ataki nie dotyczyły środków klientów. DDoS uderza w dostępność usługi, a nie w rachunki bankowe czy dane finansowe. Nie doszło do utraty pieniędzy ani wycieku danych. Problemem była wyłącznie chwilowa niedostępność płatności.
29 stycznia 2026. Miliony Polaków straciły dostęp do pieniędzy
Wczesny poranek 29 stycznia 2026 r. przyniósł gigantyczny paraliż w polskim sektorze bankowości elektronicznej. Miliony klientów, próbujących wykonać szybki przelew lub sprawdzić stan konta, napotkały na błędy logowania, komunikaty o pracach serwisowych lub całkowity brak dostępu do aplikacji mobilnych.
Awaria objęła niemal wszystkie kluczowe instytucje finansowe jednocześnie: ING, mBank, Santander, BNP Paribas, Alior Bank, Millennium, PKO BP i Pekao. Problem wynikał z usterki u globalnego dostawcy usług sieciowych – warstwy CDN (Content Delivery Network), która pośredniczy w ruchu między klientem a serwerem banku.
Dla konsumentów oznaczało to konieczność powrotu do starych metod płatności. Ci, którzy mieli przy sobie gotówkę, kupili chleb i zatankowali auto. Reszta? Czekała, aż system wróci do życia.
12 lutego – Tłusty Czwartek bez kart Visa
W czwartek 12 lutego 2026 r. Polska zamarła w trakcie zakupów. Karty Visa przestały działać w całym kraju. Tysiące osób nagle nie mogły zapłacić za zakupy, usługi czy nawet zatankować samochodu.
Problemy zaczęły się przed południem, tuż po godzinie 11:00. Awaria miała charakter ogólnokrajowy i dotyczyła wszystkich typów kart Visa – zarówno debetowych, jak i kredytowych. Terminale w sklepach, punktach usługowych oraz na stacjach benzynowych przestały akceptować płatności.
To nie była wina pojedynczego banku, lecz centralny problem w przetwarzaniu transakcji Visa. Klienci PKO BP, mBanku, ING, Santander, Millennium, Alior i innych instytucji mieli ten sam problem. Awaria trwała kilka godzin.
16 stycznia 2026 – cyberatak na KSeF sparaliżował system e-faktur
To nie tylko banki są celem ataków. 16 stycznia 2026 r. doszło do masowych problemów z KSeF – systemem e-faktur. Przyczyną był cyberatak typu DDoS z 17 państw. Przedsiębiorcy przez kilka godzin nie mogli wystawiać faktur.
Minister finansów Andrzej Domański potwierdził, że problemy wynikały z ataku hakerskiego na system logowania. „Problemy wynikały z tego, że naraz mieliśmy bardzo duże zainteresowanie KSeF-em oraz z ataku DDoS na system logowania z 17 państw” – powiedział minister.
Atak DDoS polega na zablokowaniu dostępu do serwera poprzez zalewanie go dużą liczbą fałszywych żądań. To pokazuje, że systemy państwowe, na których opiera się gospodarka, są regularnie atakowane.
Bankomaty znikają szybciej niż przybywają sklepy bezgotówkowe
Celowo przedstawiam kilka różnych scenariuszy: atak hakerski czy awaria. To nie są jednorazowe sytuacje. Kiedy już się wydarzą o bankomat będzie trudno. Pod koniec września 2025 r. w Polsce działały 20 404 bankomaty. Oznacza to spadek o 119 urządzeń od czerwca tego samego roku, a w ujęciu rocznym zmniejszenie o 211 maszyn. W porównaniu z końcem 2023 r. (22.085 bankomatów) ubyło około 1500 urządzeń.
Banki zamykają oddziały, przy których stały bankomaty. Niezależni operatorzy narzekają, że obecny model finansowania nie sprzyja utrzymywaniu sieci w mniejszych lokalizacjach. W wielu miejscowościach znalezienie działającego bankomatu staje się coraz trudniejsze.
Jednocześnie od lutego 2026 r. banki zapłacą więcej za wypłaty gotówki z „obcych” bankomatów. Visa i Mastercard podniosły tzw. opłaty bankomatowe. Dla wypłaty 1000 zł koszt dla banku wzrośnie z około 1,70 zł do około 3 zł. To może przełożyć się na droższe lub bardziej restrykcyjne warunki bezpłatnych wypłat dla klientów.
Wiele bankomatów pozwala wypłacić jednorazowo maksymalnie 800-1000 zł. Chcesz wypłacić 4000 zł? Musisz skorzystać z bankomatu 4-5 razy. A każda transakcja może wiązać się z opłatą, szczególnie w obcych bankomatach.
Problemem jest nie tylko coraz mniejsza liczba urządzeń, ale też to, że w sytuacji awarii do każdego z nich będą ustawiały się kolejki.
Ograniczenia gotówkowe, które nie są jednak przeszkodą
W 2026 r. limit płatności gotówką w Polsce wynosi 15 000 zł, ale tylko dla przedsiębiorców (transakcje B2B). Jeśli jesteś konsumentem, możesz płacić gotówką dowolne kwoty. Ale już od 2027 r. zmieniają się zasady. Unia Europejska wprowadza limit 10 000 euro dla wszystkich transakcji. Kupisz mieszkanie, samochód, drogi sprzęt – tylko przelewem lub kartą. To nadal dużo i w codziennych sprawach nikogo nie ogranicza. Nikt najczęściej nie przychodzi do notariusza z walizką pieniędzy pod pachą.
Co możesz zrobić? Praktyczny przewodnik
Nie mówię, żebyście porzucili kartę. Mówię o równowadze. O świadomym wyborze. O zachowaniu niezależności i przygotowaniu się na sytuacje, które mogą prędko nie nadejść. Ale nadejdą, bo ataki i awarie się zdarzają.
1. Trzymaj przy sobie gotówkę
Zawsze noś przy sobie 200-500 zł w gotówce. To wystarczy na 2-3 dni podstawowych wydatków. Jeśli system płatniczy padnie – jak 29 stycznia czy 12 lutego – bez trudu sobie poradzić. Jeśli bank zablokuje ci kartę, kupisz jedzenie. Nie trzymaj wszystkich pieniędzy w banku. Miej w domu zapas gotówki na 1-2 tygodnie życia. To zapas na wypadek kryzysu.
2. Poznaj swoje prawa
Sklep nie może odmówić przyjęcia gotówki. Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim znaki pieniężne emitowane przez NBP są legalnymi środkami płatniczymi. Kodeks wykroczeń penalizuje odmowę przyjęcia płatności. Jeśli sprzedawca mówi „nie przyjmujemy gotówki” – to łamanie prawa. Możesz zgłosić to do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Inną sprawą jest brak gotówki w kasie. Sprzedawca ma prawo Cię nie obsłużyć, jeżeli nie ma jak wydać. Zawsze staraj się dawać wartości jak najbardziej zbliżone do wymaganej kwoty.
3. Dywersyfikuj metody płatności
Karta do dużych zakupów – ok. Gotówka do codziennych wydatków – ok. BLIK jako backup – ok. Nie uzależniaj się od jednego systemu. Miej konto w dwóch różnych bankach. Jeśli w jednym będzie awaria wyciągniesz pieniądze z drugiego.
4. Korzystaj z zabezpieczeń
Regularnie sprawdzaj historię transakcji. Korzystaj z uwierzytelnienia dwuskładnikowego. Zawsze dzwoń do banku jeżeli na Twoim koncie pojawią się podejrzane transakcje.
To nie walka z postępem. To zwykły rozsądek
Nie jestem luddystą. Korzystam z bankowości mobilnej. Płacę BLIKiem. Doceniam wygodę płatności cyfrowych. Ale wygoda nie może być wymówką do całkowitej zależności od systemów, które regularnie odmawiają posłuszeństwa.
29 stycznia 2026 r. miliony Polaków nie mogły zalogować się do banków. 12 lutego karty Visa przestały działać w całym kraju. 16 stycznia cyberatak sparaliżował KSeF. 26 maja mBank nie realizował przelewów. 30 stycznia PKO BP nie działał. To nie paranoja. To fakty. Systemy cyfrowe są wspaniałe, dopóki działają. A gdy przestają – gotówka jest jedyną rzeczą, która nadal funkcjonuje.
Dlatego noszę gotówkę. Nie z sentymentu. Z rozsądku. Bo kiedy system padnie – a historia pokazuje, że prędzej czy później to się stanie – ta pognieciona setka w portfelu może być różnicą między kupnem chleba a głodem.
Europejski Bank Centralny w swoich raportach konsekwentnie podkreśla znaczenie gotówki jako elementu stabilności finansowej. Nawet w najbardziej zaawansowanych cyfrowo społeczeństwach gotówka pozostaje backup’em na wypadek awarii systemów elektronicznych.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.