Surowe kary za zakazane rośliny w ogrodzie. Nawet 1 000 000 złotych grzywny!
Niewiedza może w tym przypadku kosztować fortunę. Obowiązujące przepisy dotyczące inwazyjnych gatunków obcych (IGO) wprowadzają rygorystyczne sankcje dla właścicieli nieruchomości, na których występują zakazane rośliny. W skrajnych przypadkach, za hodowlę lub handel gatunkami zagrażającymi ekosystemowi, grozi kara do 5 lat więzienia oraz gigantyczne grzywny finansowe

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Inwazyjne gatunki obce to organizmy, które naturalnie nie występują w naszym środowisku, a ich ekspansywność zagraża rodzimej florze i faunie. Choć często zachwycają tempem wzrostu i odpornością, ich obecność w polskim ogrodzie bez specjalnego zezwolenia jest obecnie traktowana jako poważne naruszenie prawa.
Dlaczego IGO są tak groźne?
Gatunki te nie mają w naszym ekosystemie naturalnych wrogów, przez co błyskawicznie wypierają lokalne rośliny. Walka z nimi jest niezwykle kosztowna – kraje takie jak USA czy Wielka Brytania wydają na ten cel miliardy dolarów rocznie. Najbardziej znanym przykładem IGO w Polsce jest barszcz Sosnowskiego, którego soki powodują dotkliwe oparzenia drugiego i trzeciego stopnia.
Jednak na czarnej liście znajdują się także rośliny, które wielu ogrodników uważa za czysto dekoracyjne. Należą do nich m.in.: pistia rozetkowa (często spotykana w oczkach wodnych), dławisz okrągłolistny (popularne pnącze na pergole), bożodrzew gruczołowaty, jadłoszyn baziowaty, alternatera krokodylowa, trojeść amerykańska, niecierpek gruczołowaty, kabomba karolińska, gunnera chilijska, barszcz sosnowskiego, opornik łatkowaty lub chmiel japoński.
Milionowe kary i widmo więzienia
Przepisy dzielą czyny związane z IGO na wykroczenia i przestępstwa. Najwyższe kary przewidziane są za świadomy handel, transport czy przetrzymywanie tych roślin bez zezwolenia.
-
Umyślne naruszenie przepisów: Kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
-
Działanie nieumyślne (nieświadome): Grzywna, ograniczenie wolności lub do 2 lat więzienia.
-
Kary administracyjne: Główny Inspektor Ochrony Środowiska może nałożyć administracyjną karę pieniężną sięgającą nawet 1 000 000 zł.
Warto podkreślić, że właściciel gruntu ma obowiązek zniszczenia IGO w wyznaczonym terminie, jeśli otrzyma stosowny nakaz od urzędu. Unikanie tego obowiązku bezpośrednio naraża na wspomniane sankcje. Aby uniknąć kary i mieć pewność, że w naszym ogrodzie nie rośnie niedozwolona roślina należy unikać zakupów sadzonek na zagranicznych portalach aukcyjnych, gdzie oferowane są gatunki egzotyczne bez odpowiednich atestów.
Jeżeli natomiast znajdziemy na naszej posesji takową roślinę, nie należy wyrzucać jej do lasu, gdyż nasiona IGO mogą przetrwać w glebie wiele lat i zainfekować nowe tereny. W takiej sytuacji warto sprawdzić oficjalną listę na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, a następnie powiadomić o tym straż miejską lub gminę. Nie należy usuwać jej samodzielnie, bez odpowiedniej odzieży ochronnej.

Psycholog, dziennikarka i ekspertka ds. społecznych. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie SWPS oraz malarstwa i scenografii w Wyższej Szkole Artystycznej (WSA). W redakcji łączy wiedzę o mechanizmach ludzkiej psychiki z artystyczną wrażliwością na otoczenie. Specjalizuje się w tematach dotyczących psychologii, problemów mieszkańców oraz warszawskiej kultury. W swoich tekstach analizuje zjawiska społeczne, tłumacząc, jak zmiany w mieście wpływają na dobrostan i codzienne życie Polaków.