Poseł chce zakazać bajek dla dzieci we wtorki. Na dowód prezentuje badania. „Największy problem w Warszawie”
Poseł niezrzeszony, Arkadiusz Omulek, zaproponował wprowadzenie zakazu oglądania bajek dla dzieci we wtorki. Na dowód prezentuje ostatnie badania australijskich uczonych, którzy odkryli, że to właśnie w ten dzień tygodnia dzieci mają największe problemy ze snem i skupieniem uwagi. Według posła, wprowadzenie zakazu oglądania kolorowych obrazów umożliwi dzieciom spokojny sen.
Poseł dodaje, że odkąd przeniósł się do Warszawy zobaczył, jak duży jest to problem w stolicy:
„Dzieci oglądają bajki już nie tylko w domu. Teraz puszcza się je w przedszkolu, a nawet na szkolnej świetlicy. Telewizje w tym czasie mogłyby odtwarzać np. filmy edukacyjne. To byłby taki edukacyjny wtorek” – mówi poseł w rozmowie telefonicznej z Warszawą w Pigułce i dodaje, że znalazł już kilku chętnych do podpisania się pod projektem ustawy w tej sprawie.
Nie wszyscy są jednak zadowoleni z tego pomysłu. „Bez przesady, to chyba żart?” – pyta nas Pani Danuta, którą spotkaliśmy z trójką dzieci na spacerze w pobliżu „Patelni” – „Zajmuje się dziećmi pół na pół z mężem, bo akurat mamy taką pracę, że są elastyczne godziny. Co jednak, jak będę chciała zrobić obiad lub wyjść do łazienki? Poza tym bajki to zawsze chwila wytchnienia na kawę czy drobne przyjemności” – wyjaśnia Pani Danuta.
To Warszawa w Pigułce. Wszystkie wydarzenia poza tym jednym są prawdziwe.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
