Warszawa w niedzielny wieczór. Wymarłe miasto
Warszawa w niedzielę przeżywa oblężenie. Mieszkańcy wracają z urlopów i odpoczynku poza miastem. Potem wszystko się uspokaja, a ulice stają się wymarłe. Dzisiaj widać to szczególnie.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Ostry mróz nie zachęca do ani spacerów ani nawet do przejażdżki po mieście. Warszawa w tę niedzielę stała się wymarłym miastem. Szczególnie widać to po prawej stronie Wisły.
Mimo obecności dwóch centrów handlowych, o tej godzinie nikogo już nie spotkamy. Parkingi świecą pustkami, podobnie, jak ulice, drogi i stołeczna komunikacja. Takie widoki można zobaczyć głównie przed świętami. Pod koniec lutego to prawdziwa rzadkość.
Jak jest w Waszych dzielnicach?
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.



