Jarosław Kaczyński wezwany do sądu. Były minister wytoczył mu proces
Jarosław Kaczyński reprezentowany jest przez kancelarię prawniczą, nie będzie więc musiał stawiać się przed sądem, chyba, że sam wyrazi taką wolę. Wezwanie do sądu wystosowano w związku z procesem, jaki wytoczył prezesowi były minister Radosław Sikorski.

By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=47936905
Chodzi o wypowiedzi dla PAP i Onetu w których Jarosław Kaczyński mówił o sytuacji politycznej w Polsce.
W pewnym momencie powiedział: „Jest też sprawa wystąpienia, zgodnie z prawem międzynarodowym, zastępcy ambasadora Piotra Marciniaka do władz rosyjskich o eksterytorialność terenu, gdzie nastąpiła katastrofa. To rutynowa rzecz. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zdecydował się wycofać z tej decyzji. To bardzo poważna sprawa. Trudno sądzić, żeby została podjęta bez wiedzy i zgody premiera Donalda Tuska”. W podobnym tonie wypowiadał się dla portalu Onet. Tam jednak dodał, że „Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego – zdrada dyplomatyczna”
To właśnie za te słowa został pozwany. Zarzut zdrady Polski jest bowiem, dla byłego ministra MSZ jednym z najcięższych. Co gorsza jest on teraz wykłądowcą w USA, gdzie patrzą na te sprawy bardzo uważnie.
Jak informuje oko.press Sikorski ma jednak mocnego świadka. Jarosław Bratkiewicz, który w kwietniu 2010 roku był dyrektorem departamentu wschodniego MSZ zeznał, że nie wystosowano noty dotyczącej uznania miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu za eksterytorialne, więc nie mogła być ona cofnięta.
Proces zaplanowany jest na maj. To czy Jarosław Kaczyński stawi się osobiście zależy tak naprawdę od jego woli.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.