„Nieziemsko piękna i zapłakana”. Czytelnik martwi się o poznaną w tramwaju dziewczynę
Napisał do nas Czytelnik Szymon, który poznał w tramwaju, jak sam przyznaje, „nieziemsko piękną blondynkę”. Dziewczyna była zapłakana więc postanowił z nią porozmawiać. Dobrze im się rozmawiało, ale zauważyła, że zbliża się jej przystanek, a nasz Czytelnik nie pomyślał, by wziąć numer. Teraz martwi się i zastanawia czy nic jej nie jest.
„Wczoraj wracając z pracy, jadąc cudowną warszawską komunikacją miejską (tramwaj 24 godzina 23) spotkałem nieziemsko piękną blondynkę. Wszystko było by świetnie gdyby nie to ze była cała zapłakana :(„ – pisze do nas Szymon.
„Nie czekając ani chwili postanowiłem zapytać czy może mogę jakoś jej pomoc. Przysiadła się obok mnie, zaczęliśmy chwilę rozmawiać. Niestety musiała wysiąść do metra bo wracała do domu na Imielin. Nawet nie zdążyłem wziąć numeru żeby zapytać czy bezpiecznie dojechała bo była naprawdę w kiepskim stanie. Wracając do domu nie dawało mi to spokoju, dziś od rana tez myślę tylko o niej. Martwię się czy wszystko u niej dobrze. Wierze, ze z wasza pomocą udałoby się nam ją znaleźć!” – pisze nasz Czytelnik.
Droga nieziemsko piękna blondynko! Jeżeli nas czytasz, prosimy o kontakt, by uspokoić sumienie Szymona.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.