Niepokojąca sytuacja na Tarchominie. Przydarzyło się Wam coś podobnego?
Napisał do nas Czytelnik pragnący zachować anonimowość. W dniu wczorajszym przydarzyła mu się dziwna sytuacja na Tarchominie i chciał wiedzieć czy inni mieszkańcy Warszawy spotkali się z czymś takim. Mężczyzna sądzi, że może być to próba oszustwa.
„Witam, przeczytałem wasz artykuł odnośnie złodziej „na miesiączkę” dzsiaj na Tarchominie miałem dziwna sytuację, otóż podjechał samochód w którym siedziało dwóch mężczyzn, jeden wysiadł, auto odjechało.. I ten człowiek zaczął mi machać, więc się zatrzymałem, i zapytałem co się stało i dostałem odpowiedź że jego samochód stoi na światłach i akumulator mu padł, i czy bym go nie podwiózł i pomógł odpalić…
Już chciałem pomoc, ale jednak w mojej głowie zapalił się stop, bardzo dziwna sytuacja gdyż chwilę wcześniej przywiózł go samochód…. Może macie jakieś podobne sygnały? Dodam że rok temu miałem podoba sytuację na Bemowie na stacji benzynowej…” – pisze nasz Czytelnik.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
