Afera z maseczkami: dużo za drogie i bez atestów!

Sytuacja ze sprzedażą maseczek, która kilka dni temu ujrzała światło dzienne, w sposób zauważalny wpłynęła na ich wyższe ceny. 

Fot. Pixabay

Kilka dni temu wybuchła afera związana z zakupem maseczek. Okazało się, że łańcuch pośredników, którzy uczestniczyli w procederze sprzedaży maseczek dla Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych, stał się bezpośrednim powodem kilkukrotnego wzrostu ceny towaru.

Sprawa z maseczkami ujrzała światło dzienne, gdy jedno z mediów opublikowało kulisy dokonanego przez resort zdrowia zakupu.

Jak się okazało, przez mnogość osób pośredniczących, resort zakupił łącznie 120 tysięcy maseczek na kwotę wynoszącą 5 milionów złotych. Nie dość, że ministerstwo przepłaciło, to w dodatku zakupiło maseczki bez stosownych atestów poświadczających ich użycie przez zmagających się z koronawirusem.

Pierwsza transakcja po zawyżonych cenach miała miejsce 18 marca. To właśnie wtedy pierwsze maseczki dostarczono do Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych w Porębach – przynajmniej tak wynika ze złożonego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Dostawcami okazała się bocheńska apteka oraz firma nieruchomościowa z Zakopanego. Wszyscy wymienieni uczestniczyli w łańcuchu osób pośredniczących w transakcji.

Dzięki „łańcuchowej” metodzie realizacji zamówienia sztucznie zawyżono jego cenę.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.