Areszt lub grzywna za zdjęcie. Niedługo w Polsce mogą wprowadzić nowe ostre przepisy
Niedawna zmiana w kodeksie karnym wprowadza restrykcje w zakresie fotografowania. Jednak nie każde zdjęcie jest zakazane, ale tylko te wykonane w miejscach kluczowych dla bezpieczeństwa narodowego. Sejm, za sprawą głosów koalicji rządzącej, 7 lipca zaaprobował zmienioną wersję ustawy Kodeks karny oraz innych powiązanych ustaw. Chociaż Senat wprowadził pewne modyfikacje, nie dotyczyły one zakazu robienia zdjęć. Po rewizji, ustawa została przekazana do Komisji Specjalnej ds. kodyfikacyjnych.

W nowelizacji, w artykule 616a czytamy:
„Nie jest dozwolone, bez uprzedniego pozwolenia, utrwalanie wizerunku poprzez fotografowanie, filmowanie czy inne techniczne metody:
- miejsc szczególnie istotnych dla obronności i bezpieczeństwa kraju, oznaczonych specjalnym symbolem informującym o tym zakazie;
- ludzi oraz mienia wewnątrz takich miejsc (…). Wyjątkiem są sytuacje, gdy działania te są częścią zabezpieczania ważnego obiektu dla bezpieczeństwa kraju”.
Choć już wcześniej istniały pewne ograniczenia dotyczące fotografowania, zostały one zdefiniowane w rozporządzeniu z 2003 roku, które dotyczyło miejsc o kluczowym znaczeniu dla państwa. Zakaz dotyczył m.in. budynków policji, NBP, elektrowni oraz miejsc produkcji i magazynowania sprzętu wojskowego.
Teraz jednak to administrator obiektu decyduje o ewentualnym zakazie, składając stosowny wniosek do ministra obrony. Tym samym, nieświadomie możemy naruszyć prawo, robiąc zdjęcie przed z pozoru zwykłym budynkiem w centrum miasta. Za nieprzestrzeganie zakazu grozi nam kara pieniężna, a w skrajnych przypadkach nawet areszt.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.