Autorka książek erotycznych o pracowniku warszawskiego lotniska: „Dawno nie spotkałam się z takim chamstwem”

Blanka Lipińska Swoją debiutancką powieść, 365 dni, napisała w 2014. Inspiracją do pisania było jej niesatysfakcjonujące życie seksualne z ówczesnym partnerem. Po entuzjastycznym przyjęciu książki przez jej przyjaciółki zdecydowała się ją opublikować. Książka została wydana w 2018 i szybko stała się bestsellerem, sprzedając się w ponad 500 tysiącach egzemplarzy.

Fot. Pixabay

W tym samym roku została wydana jej kontynuacja pt. Ten dzień. Książki wzbudziły duże kontrowersje ze względu na odważne sceny erotyczne oraz sposób promocji – Lipińska wystąpiła w rozbieranej sesji zdjęciowej do listopadowego numeru miesięcznika „CKM”, w której to zasłaniała swoje miejsca intymne egzemplarzami powieści. W 2019 wydano Kolejne 365 dni, wieńczące erotyczny tryptyk.

Wczoraj pisarka wraz z rodziną przyleciała na warszawskie lotnisku. Swoimi wrażeniami podzieliła się na InstaStory:

„Dawno nie spotkałam się z takim chamstwem, jakie dzisiaj dotknęło mnie i moją rodzinę z dwójką dzieci. Po pierwsze, sorry, ale oznakowanie tutaj i informacja są żadne. Służba Graniczna też jest w pracy, to jest służba oczywiście, ja kumam, ale odzywanie się w ten sposób do ludzi, do kobiet, pokrzykiwanie na nie… Chudy, niski panie, który miałeś ten problem i tak darłeś japę na tym Okęciu, chyba naprawdę w domu masz duży problem, albo generalnie masz jakieś deficyty miłości, bo tak się normalnie ludzie nie zachowują.

Jestem oburzona i jest mi przykro, że to dotknęło moich bratanków. Zawsze wydawało mi się, że słowo „służba” łączy się z jakimś powołaniem. Może niektórzy się po prostu do tego nie nadają. Mam taki apel, ponieważ wiem, że tutaj panie ze Służby Granicznej mnie oglądają, nie wiem, może wiecie, który to pan, powiedzcie mu, żeby się trochę opanował albo poczytał o podstawowych zasadach kultury, bo gdybym nie była tak zmęczona tą podrożą. Nagle zostaliśmy wypchnięci z połowy kolejki i nie wiedzieliśmy, gdzie mamy iść, co mamy zrobić, a na pytanie pan po prostu rozdarł na nas gębę, bo inaczej się tego nie da powiedzieć. Jest mi przykro i jestem zawiedziona, nie pierwszy i nie ostatni raz” – powiedziała pisarka.

 


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c