Awarie schodów w metrze. Problemy wieku dziecięcego?
233 000 warszawiaków przetestowało metro w dniu otwarcia. Dzisiaj było już troszkę spokojniej, szacunki mówią o 35 000 pasażerów podczas porannego i popołudniowego szczytu. To jednak sporo i na pewno pomoże rozładować przynajmniej część korków i pozwoli na rozluźnienie ciasnoty w autobusach i tramwajach. To, co niepokoi to ciągłe awarie schodów. Bywało, że kiedy tylko służby techniczne naprawiły jedną awarię, po niej następowała druga.
Tylko do godz. 12.00 awarii było aż 40. Anna Bartoń, rzecznik Metra Warszawskiego nazywa usterki problemami wieku dziecięcego:
„Schody muszą przejść proces kalibracji, związany z dociążeniem. Ich elementy trzeba wyregulować i dostosować do dużego obciążenia”
Przedstawiciele metra podkreślają jednocześnie, że kilkanaście razy schody zatrzymywali sami pasażerowie. Przy każdych schodach jest przycisk pozwalający na ich wyłączenie. W I linii metra jest on praktycznie niewidoczny, tutaj rzuca się w oczy. Nie wiadomo czy pasażerowie wyłączają je umyślnie czy też jest to dzieło przypadku.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
