Bank ostrzega. Musisz odczekać 30 sekund po rozłączeniu się
Oszuści wymyślają coraz bardziej wyrafinowane metody, by wyłudzić od nas pieniądze lub poufne dane. Jedną z nich jest tzw. vishing, czyli phishing realizowany za pomocą rozmowy telefonicznej. Przestępca podszywa się pod konsultanta banku, kontaktuje z losową osobą i próbuje nakłonić ją do określonych działań.
Przed takimi praktykami ostrzegł właśnie klientów BNP Paribas. Bank zaznaczył, że prawdziwy pracownik nigdy nie poprosi nas o podanie haseł, zainstalowanie dodatkowych programów czy przelanie pieniędzy. Jeśli rozmówca stawia takie żądania, możemy być niemal pewni, że mamy do czynienia z oszustem.
Co zatem zrobić, gdy dzwoni ktoś podszywający się pod przedstawiciela banku? Przede wszystkim – nie wpadać w panikę i pochopnie nie wykonywać poleceń. Zdaniem BNP Paribas najlepszym wyjściem jest po prostu rozłączenie się. Następnie warto odczekać 30 sekund i samemu zadzwonić do banku, by wyjaśnić sytuację.
Inną oznaką, że mamy do czynienia z oszustem, jest presja czasu, jaką na nas wywiera. Z reguły próbuje przekonać, że musimy natychmiast podjąć jakieś kroki lub trafimy np. na czarną listę. To kolejny sygnał, by niezwłocznie się rozłączyć!
Uważajmy zatem na telefony od rzekomych konsultantów banku. Ich celem nie jest pomoc, ale kradzież naszych pieniędzy!
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
