Banki żądają podania danych o dochodach i wzywają do oddziału. Inaczej zamkną Ci konto

Styczeń i luty to dla banków okres wzmożonych kontroli. Miliony Polaków otrzymują komunikaty o konieczności wypełnienia ankiet AML. Brzmi jak prośba, ale to nakaz wynikający z ustawy. Nie odpowiesz? Stracisz dostęp do konta. A jeśli prowadzisz działalność – możesz zostać wezwany osobiście do oddziału.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)

Co roku to samo – banki pytają o Twoje pieniądze

Logujesz się do aplikacji bankowej i zamiast konta widzisz komunikat: „Wypełnij ankietę, aby kontynuować”. Albo dostajesz maila z prośbą o aktualizację danych. Brzmi niewinnie, prawda? Tyle że ignorowanie tego komunikatu kończy się blokadą dostępu do własnych pieniędzy.

Początek roku to dla banków czas masowych kampanii weryfikacyjnych. PKO BP, Santander, ING, Millennium, Citi Handlowy – wszystkie wysyłają ankiety swoim klientom. Nie chodzi o złośliwość ani ciekawość. Chodzi o to, że banki muszą to robić – inaczej grożą im wielomilionowe kary.

Podstawą jest ustawa z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, zwana potocznie ustawą AML. Art. 33 nakłada na banki obowiązek stosowania środków bezpieczeństwa finansowego wobec wszystkich klientów. W praktyce oznacza to, że bank musi wiedzieć, kim jesteś, skąd masz pieniądze i co z nimi robisz.

Kto dostanie ankietę? Każdy może być wezwany

Nie ma jednej prostej zasady, która określa, kto dostanie ankietę. Teoretycznie każdy klient banku może zostać wezwany do aktualizacji danych – nawet ten, który od 20 lat ma konto w tym samym banku i co miesiąc dostaje przelew z pensji.

Ale niektóre grupy są sprawdzane częściej:

  • Osoby prowadzące działalność gospodarczą – wyższe obroty, częstsze transakcje, większe ryzyko
  • Klienci otrzymujący przelewy z zagranicy – szczególnie z krajów uznawanych za „ryzykowne”
  • Osoby inwestujące na giełdzie lub w kryptowaluty – zmienne przepływy, trudne do przewidzenia wzorce
  • Klienci z wyższymi oszczędnościami – powyżej kilkuset tysięcy złotych
  • Osoby, których wzorzec transakcji nagle się zmienił – ktoś, kto miał pensję 5 tys. zł, nagle zaczyna dostawać przelewy po 50 tys. zł

Jeśli masz konto, na które wpływa pensja i z którego płacisz rachunki – prawdopodobnie ankieta cię ominie. Ale nigdy nie wiesz na pewno. Banki używają algorytmów, które oceniają ryzyko automatycznie, i czasem wystarczy jedna nietypowa transakcja, żeby system wychwycił twoje konto.

Nie wypełnisz ankiety? Zostaniesz odcięty od pieniędzy

Konsekwencje ignorowania ankiet są stopniowane, ale zawsze bolesne. W pierwszym etapie tracisz dostęp do bankowości elektronicznej. Próbujesz zalogować się do aplikacji – widzisz komunikat o konieczności wypełnienia ankiety. Chcesz sprawdzić saldo przez iPKO lub IKO? Nie ma opcji.

Karty nadal działają, bankomaty pozwalają wypłacać pieniądze, w oddziale możesz załatwić najpilniejsze sprawy. Ale to dopiero początek.

Jeśli dalej ignorujesz wezwania, bank przechodzi do kolejnego kroku: wypowiada umowę rachunku i zamyka konto. Środki trafiają na rachunek techniczny, a ich wypłata wymaga wizyty w oddziale i – uwaga – wypełnienia tej samej ankiety, której unikałeś przez ostatnie tygodnie.

Santander Bank Polska wprost przyznaje, że blokada to forma nacisku na klientów. Jeśli klient uniemożliwia bankowi wypełnianie obowiązków wynikających z ustawy AML, instytucja może wypowiedzieć umowę. Nest Bank regularnie prosi klientów o logowanie i aktualizację danych. Citi Handlowy blokuje dostęp do e-bankowości po kilku miesiącach ignorowania ankiety.

Przedsiębiorcy w trudniejszej sytuacji – wezwanie do oddziału

Jeśli jesteś osobą prywatną, najgorsze, co może cię spotkać, to blokada e-bankowości i konieczność wizyty w oddziale. Ale przedsiębiorcy mają dodatkowy problem: bank może ich wezwać osobiście do oddziału jeszcze przed zablokowaniem konta.

PKO BP w komunikacie do klientów biznesowych jasno zaznacza: ankietę może wypełnić tylko reprezentant firmy. Nie pracownik, nie księgowa, nie pełnomocnik do rachunku. Osoba, która prawnie reprezentuje podmiot – prezes zarządu, wspólnik, właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej.

Co więcej, jeśli firma nie odpowie na ankietę w wyznaczonym terminie (w przypadku PKO BP to 31 marca 2026 r.), bank zastrzega sobie prawo do wezwania reprezentanta firmy do osobistego stawiennictwa w oddziale. Dla przedsiębiorcy prowadzącego działalność w Warszawie, a mającego konto w oddziale w Krakowie, może to oznaczać konieczność wyjazdu na drugi koniec Polski.

Dlaczego firmy są traktowane ostrzej? Bo przez rachunki firmowe przepływają znacznie wyższe kwoty, transakcje są częstsze, a struktura własnościowa bywa skomplikowana. Spółki z wieloma wspólnikami, beneficjentami rzeczywistymi ukrytymi za kilkoma poziomami powiązań kapitałowych, przelewy z zagranicy – to wszystko wywołuje automatyczne alarmy w systemach monitoringu AML.

Beneficjent rzeczywisty – kluczowe pytanie dla firm

Bank musi wiedzieć nie tylko, kto jest właścicielem firmy, ale też kim jest beneficjent rzeczywisty – osoba, która faktycznie kontroluje podmiot i czerpie z niego zyski. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej sprawa jest prosta. Ale przy spółkach z o.o., spółkach akcyjnych czy strukturach holdingowych – może być skomplikowana.

Jeśli spółka ma 5 wspólników, każdy z nich posiada 20% udziałów, ale jeden z nich ma dodatkowe uprawnienia do kierowania spółką – to właśnie ta osoba może być beneficjentem rzeczywistym. Bank chce to wiedzieć. I będzie dopytywał, dopóki nie dostanie jasnej odpowiedzi.

O co pytają banki w ankiecie AML?

Ankiety różnią się w zależności od banku, ale schemat jest podobny. Bank chce wiedzieć:

  • Źródła dochodów – umowa o pracę? Działalność gospodarcza? Emerytura? Inwestycje? Wynajem nieruchomości?
  • Wysokość miesięcznych wpływów – ile pieniędzy wpływa na konto każdego miesiąca?
  • Planowane transakcje – czy planujesz duże przelewy? Zakup nieruchomości? Inwestycje?
  • Przeznaczenie rachunku – do czego używasz konta? Płatności bieżące? Oszczędności? Inwestycje?
  • Transakcje zagraniczne – czy dokonujesz przelewów za granicę? Jeśli tak, do jakich krajów?
  • Status podatkowy – czy jesteś rezydentem podatkowym Polski? Czy podlegasz przepisom FATCA (USA)?
  • Osoby zajmujące eksponowane stanowiska polityczne (PEP) – czy ty lub ktoś z twojej rodziny pełni funkcję publiczną?

W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą pytania są jeszcze bardziej szczegółowe:

  • Rodzaj działalności – czy handlujesz towarami szczególnie narażonymi na ryzyko (alkohol, papierosy, paliwa, nieruchomości)?
  • Planowane obroty – ile transakcji miesięcznie? Jaka średnia wartość przelewów?
  • Współpraca z zagranicą – czy firma dokonuje transferów międzynarodowych? Jeśli tak, z jakimi krajami?
  • Beneficjenci rzeczywiści – kto faktycznie kontroluje firmę?

To nie jest zwykła formalność. Bank analizuje odpowiedzi i porównuje je z rzeczywistymi operacjami na rachunku. Jeśli zadeklarujesz, że prowadzisz jednoosobową działalność graficzną z miesięcznymi obrotami 10 tys. zł, a na konto wpływają przelewy po 500 tys. zł z Cypru – system natychmiast to wychwytuje.

Dlaczego akurat teraz? Nowe przepisy UE zaostrzają kontrole

Jeśli masz wrażenie, że ankiet AML jest ostatnio więcej – nie mylisz się. W czerwcu 2024 r. Unia Europejska opublikowała pakiet regulacji AML/CFT, który wprowadza jeszcze bardziej szczegółowe wymogi wobec banków.

Kluczowe zmiany:

  • Powstanie AMLA – nowy europejski urząd ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy, który rozpoczął działalność w 2025 r.
  • Ujednolicenie przepisów – rozporządzenie zamiast dyrektywy, co oznacza identyczne wymagania we wszystkich krajach UE
  • Bardziej szczegółowe wytyczne – do lipca 2026 r. AMLA ma opracować regulacyjne standardy techniczne określające, jakie informacje banki muszą zbierać od klientów
  • Zaostrzenie sankcji – wyższe kary dla banków, które nie dopełniają obowiązków

To oznacza, że ankiet AML będzie jeszcze więcej, a pytania staną się jeszcze bardziej szczegółowe. Dodatkowo Polska przygotowuje nowelizację ustawy sankcyjnej, co wpływa na dodatkowe obowiązki banków w zakresie sprawdzania, czy klienci nie mają powiązań z podmiotami objętymi sankcjami.

Czy można się nie zgodzić? Teoretycznie tak, praktycznie nie

Teoretycznie możesz odmówić wypełnienia ankiety i złożyć reklamację. Możesz odwoływać się do Rzecznika Finansowego czy Komisji Nadzoru Finansowego. Możesz twierdzić, że bank narusza twoją prywatność.

Praktycznie to nic nie zmieni. Ustawa AML obowiązuje wszystkie banki działające w Polsce. Jeśli przeniesiesz pieniądze do innego banku – spotkasz się z tym samym problemem. Jeśli wybierzesz zagraniczny bank – napotkasz jeszcze ostrzejsze procedury AML.

Banki aktualizują regulaminy i wysyłają je klientom. W zapisach jasno podkreślają, że klient, który uniemożliwia bankowi wypełnianie obowiązków wynikających z ustawy AML, może mieć wypowiedzianą umowę rachunku. Formalnie wszystko się zgadza. Ale ilu klientów faktycznie czyta kilkadziesiąt stron drobnego druku?

Jedyną realną opcją jest pogodzenie się z nową rzeczywistością i traktowanie ankiet jako ceny za bezpieczeństwo systemu finansowego. Im szybciej wypełnisz wymagane formularze, tym spokojniej będziesz mógł korzystać z usług bankowych.

Jak rozpoznać prawdziwą ankietę od oszustwa?

Temat ankiet AML wykorzystują oszuści. Dzwonią, podszywają się pod pracowników banku i wypytują o dane dostępowe. Wysyłają fałszywe maile z linkami do spreparowanych stron.

Jak rozpoznać prawdziwą ankietę?

  • Prawdziwa ankieta pojawia się po zalogowaniu do bankowości elektronicznej – nigdy podczas rozmowy telefonicznej
  • Bank nigdy nie pyta o hasła, PINy, kody SMS ani o pełny numer karty
  • Prawdziwa ankieta jest dostępna w serwisie iPKO, IKO lub innej oficjalnej aplikacji banku – nie przez losowy link w mailu
  • Bank nigdy nie wymaga pilnej odpowiedzi w ciągu kilku godzin – zawsze daje kilka tygodni lub miesięcy

Jeśli masz wątpliwości, zadzwoń do banku z numeru podanego na stronie internetowej banku lub na odwrocie karty płatniczej. Nigdy nie używaj numeru podanego w podejrzanym mailu.

Co zrobić, jeśli dostałeś ankietę?

Najprościej? Wypełnij ją od razu. To zazwyczaj kilka minut. Pytania są standardowe, nie wymagają skomplikowanych dokumentów. Większość informacji masz w głowie albo w umowie o pracę czy zeznaniu podatkowym.

Jeśli zwlekasz, sytuacja tylko się pogorszy. Im dłużej czekasz, tym bardziej podejrzane wydają się twoje finanse z perspektywy banku. A bank, który zaczyna cię podejrzewać, może zablokować konto nawet bez wcześniejszego ostrzeżenia, jeśli uzna, że transakcje są nietypowe.

Pamiętaj: bank nie robi tego dla własnej ciekawości. Robi to, bo musi. Za niedopełnienie obowiązków grożą mu kary, które mogą sięgać milionów złotych. Wypełnienie ankiety to nie tylko twój obowiązek – to też sposób na uniknięcie problemów.

Rada dla czytelnika

Jeśli dostałeś ankietę AML od banku:

  • Sprawdź termin wypełnienia – zwykle masz kilka tygodni, ale nie zwlekaj
  • Przygotuj dokumenty potwierdzające źródła dochodów (umowa o pracę, zeznanie podatkowe, umowa najmu)
  • Wypełnij ankietę zgodnie z prawdą – bank porównuje deklaracje z rzeczywistymi transakcjami
  • Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, przygotuj informacje o beneficjentach rzeczywistych
  • Nie ignoruj przypomnień – konsekwencje mogą być poważne
  • Jeśli masz wątpliwości, zadzwoń do banku – lepiej zapytać niż ryzykować blokadę konta

Źródła: Ustawa z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (art. 33, art. 35), komunikat PKO BP do klientów biznesowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1624 w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl