Bardzo niebezpieczna sytuacja! Kierowca autobusu miejskiego wybawił kobietę z opresji!

Kierowca autobusu miejskiego uratował kobietę z opresji. Nie wiadomo, jak skończyć mogła się ta historia, gdyby nie jego interwencja.

Fot. Warszawa w Pigułce

Na grupie lokalnej dotyczącej Białołęki ukazała się historia kobiety, która chciała podziękować kierowcy autobusu N03. Gdyby nie jest interwencja, historia ta mogłaby się skończyć naprawdę niewesoło.

Kobieta jechała linią N03 i wyszła na ostatnim przystanku Winnica. Razem z nią wyszedł mężczyzna, jak się później okazało obcokrajowiec, który zaczął za nią iść. Kiedy ją minął zaczął się odwracać i czekał aż i ona zacznie iść.

On widząc, ze zatrzymałam się… także zatrzymał się na chodniku przy sygnalizacji świetlnej. Czy zielone czy czerwone non stop stał i spoglądał w moim kierunku. Po kilku minutach stania odszedł troszkę dalej w kierunku krzaków – opisuje pasażerka. Wyjaśnia, że cały czas była na linii ze swoim chłopakiem, którego niestety nie było w domu i nie miał jak zainterweniować.

W końcu weszła do autobusu i zapytała kierowcy za ile odjeżdża. Ten odparł, że za 5 minut. W tym czasie podejrzany osobnik wyszedł z krzaków i zaczął iść w kierunku autobusu – Powiedziałam kierowcy o tym, że mam wrażenie, że ten człowiek mnie obserwuje i czeka na mój ruch. Autobus był zamknięty, wiec kierowca otworzył jedynie przednie drzwi, wpuścił mnie i usiadłam na przodzie. Po chwili ten mężczyzna także chce wejść przednimi drzwiami do autobusu – opisała internautka.

Kierowca zapytał „Czego Pan potrzebuje?”, a on niewyraźnie odparł „jechać, jechać” z obcym akcentem. Kierowca zapytał „A Gdzie?”. Mężczyzna spojrzał na tablicę i odparł, że na Marymoncką. Kierowca odpowiedział, że tam nie jedzie. Nastała cisza. Nieznajomy zmieszany mówi, że chce wejść. Kiedy już wszedł kierowca dał kobiecie znak, żeby wyszła i zamknął drzwi autobusu.

Po moim wyjściu zamknął wszystkie drzwi autobusu, aby tamten człowiek za mną nie wyszedł, a ja mogłam spokojniej wrócić do domu. Dziękuje kierowcy autobusu za takie zachowanie. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Nie wiadomo jakie zamiary miał tamten mężczyzna, ale są takie chwile, w których czuje się, że głupie 'patrzenie się, stanie na środku chodnika i odwracanie się’ to coś dziwnego zwłaszcza w nocy – pisze kobieta.

WTP powinno odnaleźć kierowcę i dać mu nagrodę za czujność i pomoc w potrzebie. Nie zawsze w takim przypadku jest jak poprosić o pomoc służby, a pomoc innych życzliwych osób może okazać się niezbędna.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.