Biurowce na Mokotowie oficjalnie Mordorem? Jest projekt

Obszar Konstruktorskiej, Suwak, Marynarskiej, Wołoskiej, Postępu i Domaniewskiej oficjalnie będzie nazwany Mordorem? Podróżnych witać ma odpowiednia tablica i posągi orków. Taki pomysł do budżetu partycypacyjnego zgłosił sam… Sauron.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Prowizoryczna tablica zawisła już kiedyś, ale została szybko zdjęta przez straż miejską. Teraz, miałaby się pojawić na stałe.

„Ze względu na powszechnie funkcjonującą w języku potocznym nazwę części dzielnicy Służewca Przemysłowego Mordor, wnioskujemy o nadanie jej oficjalnej nazwy zgodnej z potoczną. Tak jak w języku, precedens, który się upowszechnia staje się regułą, tak powszechnie funkcjonująca nazwa powinna zostać sformalizowana” – brzmi uzasadnienie autora – „Jednocześnie jest to autoironiczny projekt podkreślający dystans mieszkańców i otwierający znakomite możliwości promocyjne dla Warszawy. Taka informacja stanowi wspaniałą pożywkę dla mediów na całym świecie generując darmowy PR i w konsekwencji wzrost ruchu turystycznego. To otworzy możliwości dla lokalnego biznesu (wzrost obrotów branży turystycznej, w tym hoteli, gastronomii oraz sprzedaż gadżetów, pamiątek, pocztówek etc.)” – dodaje.

Ile ma to kosztować? Zmiana nazwy na mapach to kosz 20 tys. zł. Zmiany nazw przystanków to 10 tys. Znak powitalny „Witamy w Mordorze” będzie kosztował kolejnych 10 tys. zł, a postawienie rzeź orków 20 tys. zł. Łącznie całkowity koszt projektu to 60 tys. zł.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl