Burza w Internecie. Mąż Danuty Holeckiej zakuty w kajdanki przy warszawskim cmentarzu. Policja odpowiada na ostre zarzuty

Głośna interwencja policjantów w rejonie cmentarza przy ulicy Fosa w Warszawie wywołała burzę w mediach społecznościowych. Funkcjonariusze założyli kajdanki mężczyźnie, który przyjechał samochodem w okolice nekropolii. Przedstawiciele Telewizji Republika ostro skrytykowali działania służb. Policja opublikowała jednak szczegółowe wyjaśnienia, przedstawiając zupełnie inny przebieg wydarzeń.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce.

Do zdarzenia doszło w okresie Wszystkich Świętych, kiedy w rejonie warszawskich cmentarzy obowiązują czasowe zmiany organizacji ruchu. Nagranie przedstawiające policjantów prowadzących skutego kajdankami mężczyznę wywołało liczne komentarze w internecie.

Sprawa nabrała rozgłosu po wpisie Jarka Olechowskiego z Telewizji Republika, który określił interwencję jako atak na rodzinę redakcyjnej koleżanki, Danuty Holeckiej.

Policjanci założyli mężczyźnie kajdanki. Nagranie trafiło do Internetu

Na opublikowanym nagraniu widać funkcjonariuszy prowadzących mężczyznę z rękami skutymi za plecami.

Jarek Olechowski przekazał, że zatrzymany to mąż Danuty Holeckiej, który przyjechał w okolice cmentarza, aby odwiedzić grób syna.

We wpisie zarzucił władzom polityczne motywy działania policjantów. Są to jednak oskarżenia przedstawione przez autora publikacji, a nie ustalone okoliczności interwencji.

Do sprawy odniosła się również Karolina Gałecka, przedstawiając informacje dotyczące zachowania kierowcy i przyczyn użycia kajdanek.

Policja wydała komunikat. Wskazuje na zakaz ruchu

Stanowisko w sprawie opublikowała Policja Mokotów, Ursynów, Wilanów.

Jak wynika z policyjnego komunikatu, przyczyną interwencji było naruszenie przepisów ruchu drogowego.

Według funkcjonariuszy kierowca wjechał samochodem na obszar objęty znakiem B-1, oznaczającym zakaz ruchu w obu kierunkach.

Ograniczenie obowiązywało w związku z czasową organizacją ruchu w pobliżu cmentarza.

Policja podkreśla, że działania funkcjonariuszy rozpoczęły się z powodu stwierdzonego wykroczenia drogowego.

Dlaczego zastosowano kajdanki? Policja wyjaśnia

To właśnie użycie kajdanek wywołało największe kontrowersje.

Zgodnie z opublikowanym stanowiskiem Policji mężczyzna podczas interwencji nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmawiał podania swoich danych osobowych.

Policja twierdzi, że kajdanki zastosowano, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się mężczyzny z miejsca interwencji.

Służby wskazują więc, że powodem użycia środka przymusu bezpośredniego nie był sam wjazd w strefę zakazu, lecz również zachowanie kierowcy podczas podejmowanych czynności.

To wyjaśnienie przedstawione przez Policję. Samo nagranie opublikowane w mediach społecznościowych nie pozwala niezależnie odtworzyć całego przebiegu interwencji.

Mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Wezwano ratowników

W policyjnym komunikacie znalazła się również informacja o stanie zdrowia mężczyzny.

Podczas czynności miał on zgłosić złe samopoczucie.

Funkcjonariusze wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego.

Nie podano w przedstawionym komunikacie szczegółowych informacji o przyczynie pogorszenia samopoczucia ani o ewentualnej dalszej pomocy medycznej.

Policja odpowiada na zarzuty dotyczące rodziny dziennikarki

Funkcjonariusze stanowczo odrzucają sugestie, że interwencja miała związek z tożsamością pasażerów samochodu lub działalnością zawodową ich bliskich.

W komunikacie zaznaczono, że działania nie miały związku z osobami podróżującymi samochodem ani wykonywaną przez nie działalnością zawodową.

Policja uznała również, że przedstawianie interwencji jako działania podjętego bez uzasadnionej przyczyny jest niezgodne z ustalonym przez nią przebiegiem zdarzenia.

Kontrowersje wokół interwencji w Warszawie

Sprawa wywołała spór o zasadność użycia kajdanek oraz sposób przeprowadzenia policyjnej interwencji.

Z jednej strony przedstawiciele Telewizji Republika krytykują zachowanie funkcjonariuszy. Z drugiej Policja utrzymuje, że reagowała na naruszenie zakazu ruchu, a późniejsze zachowanie kierowcy uzasadniało zastosowanie środka przymusu.

Na obecnym etapie publicznie przedstawiono odmienne relacje dotyczące zdarzenia. Ocena legalności i proporcjonalności użycia kajdanek wymagałaby analizy pełnego przebiegu interwencji.

W okresie Wszystkich Świętych w Warszawie obowiązują liczne czasowe ograniczenia ruchu w rejonie cmentarzy. Kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na oznakowanie i polecenia funkcjonariuszy kierujących ruchem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl