Burze przejdą przez Polskę w poniedziałek. W niektórych rejonach pojawia się leje kondensacyjne
Poniedziałek, 24 sierpnia, przyniesie w całym kraju burze z przelotnymi opadami deszczu – informuje w swojej prognozie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Najbardziej aktywna pogodowo będzie północno-wschodnia część Polski, gdzie pojedyncze komórki burzowe mogą łączyć się w niewielkie klastry, a lokalnie suma opadów może przekroczyć 20 litrów wody na metr kwadratowy. W pozostałych regionach kraju, w tym w rejonie Warszawy, zjawiska mają być wyraźnie słabsze – opady na ogół nie przekroczą 10-15 mm.

Ile spadnie deszczu? To zależy od regionu
| Region | Spodziewane opady | Charakter zjawisk |
|---|---|---|
| Północny wschód (warmińsko-mazurskie, podlaskie) | lokalnie powyżej 20 mm | klastry komórek burzowych, możliwe leje kondensacyjne |
| Pozostała część kraju | zwykle 10-15 mm | pojedyncze, rozproszone burze i przelotne opady |
| Warszawa i okolice | ok. 0,2 mm, szansa na opad ok. 44 procent | zachmurzenie zmienne, możliwe słabsze opady i burze |
Na Warmii i Mazurach możliwe leje kondensacyjne
Szczególną uwagę synoptycy zwracają na województwo warmińsko-mazurskie, gdzie istnieje prawdopodobieństwo powstania lejów kondensacyjnych – charakterystycznych chmur w kształcie leja, które powstają przy silnych ruchach wznoszących powietrza wewnątrz komórek konwekcyjnych. Samo pojawienie się leja kondensacyjnego nie oznacza jeszcze wystąpienia trąby powietrznej – o tornadzie mówi się dopiero wtedy, gdy lej faktycznie dotknie ziemi, co w większości przypadków się nie zdarza. Potencjał silnych porywów wiatru pozostaje przy tym ograniczony – według IMGW mogą one osiągać maksymalnie około 65 km/h, a więc zauważalnie mniej niż podczas najgroźniejszych burz, jakie przechodziły przez Polskę w sierpniu.
Stolica dziś raczej sucha – ale bez gwarancji
Dla Warszawy prognozy na poniedziałek są zdecydowanie łagodniejsze niż dla północnego wschodu kraju. Temperatura maksymalna ma sięgnąć 19 stopni Celsjusza, a szansa na wystąpienie jakichkolwiek opadów w mieście szacowana jest na około 44 procent, przy spodziewanej sumie zaledwie 0,2 mm – to ilość, którą trudno nazwać realnym deszczem. Część prognoz zastrzega jednak, że w ciągu dnia nad stolicą może wystąpić zachmurzenie zmienne z przelotnymi opadami, a lokalnie nawet z burzą, choć zdecydowanie słabszą niż ta prognozowana na Warmii i Mazurach. W nocy z poniedziałku na wtorek temperatura w Warszawie spadnie do około 13-14 stopni.
Co robić, gdy nad głową pojawi się lej kondensacyjny?
Osoby przebywające w regionach objętych ostrzeżeniami powinny w trakcie burzy unikać otwartej przestrzeni, wody oraz miejsc pod pojedynczymi drzewami i liniami energetycznymi. W przypadku obserwacji leja kondensacyjnego najbezpieczniej jest schronić się w budynku, z dala od okien, i śledzić rozwój sytuacji w komunikatach IMGW oraz Sieci Obserwatorów Burz, zamiast próbować dokumentować zjawisko z bliska. Kierowcy powinni liczyć się z ograniczoną widocznością podczas nawalnych opadów i unikać przejeżdżania przez podtopione odcinki dróg.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.