Ceny mieszkań nagle poszły w górę. Nowe dane z największych miast
Grudzień przyniósł wyraźny wzrost średnich cen mieszkań w największych miastach, choć nie był to efekt powszechnych podwyżek. O zmianie statystyk zdecydowało pojawienie się na rynku bardzo drogich lokali, które podbiły średnią i wywołały pytania o dalszy kierunek rynku nieruchomości.

Fot. Warszawa w Pigułce
Średnie ceny mieszkań w grudniu wyraźnie w górę. Rynek reaguje na drogie oferty
Grudzień nie przyniósł oczekiwanego wyhamowania cen mieszkań. W największych miastach średnia cena metra kwadratowego wzrosła, a kluczowym czynnikiem okazało się pojawienie się w ofertach bardzo drogich lokali. Eksperci podkreślają, że nie był to efekt powszechnych podwyżek, lecz zmiany struktury dostępnych mieszkań.
Co się zmieniło na rynku pod koniec roku
Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że w grudniu deweloperzy wprowadzili do sprzedaży wiele mieszkań z wyższej półki cenowej. Dotyczyło to zwłaszcza Warszawy, Trójmiasta, Poznania i Łodzi. To właśnie te lokale, znacząco droższe od rynkowej średniej, podniosły statystyki.
Eksperci zwracają uwagę, że średnia cena metra kwadratowego jest bardzo wrażliwa na skład oferty. Gdy na rynek trafia duża pula drogich mieszkań, wskaźnik automatycznie idzie w górę. Odwrotna sytuacja występuje wtedy, gdy dominują tańsze lokale.
Gdzie wzrosty były największe
Najmocniej wzrosła średnia cena w Trójmieście. W grudniu podniosła się tam o około 3 procent, do blisko 17,5 tys. zł za metr kwadratowy. Kluczowe znaczenie miało wprowadzenie do sprzedaży mieszkań, których ceny sięgały średnio niemal 24 tys. zł za metr.
W Poznaniu średnia cena wzrosła o 2 procent i przekroczyła 13,9 tys. zł za metr. Co istotne, był to trzeci miesiąc z rzędu z podwyżką, a cały czwarty kwartał przyniósł tam wyraźniejsze wzrosty niż wcześniejsza część roku.
W Warszawie oraz w Łodzi wzrost wyniósł około 1 procent. W stolicy średnia cena zbliżyła się do 18,4 tys. zł za metr kwadratowy, natomiast w Łodzi do około 11,5 tys. zł.
Stabilizacja w Krakowie i Wrocławiu
Inaczej wyglądała sytuacja w Krakowie i we Wrocławiu. Tam grudniowe wprowadzenia koncentrowały się głównie na popularnym segmencie rynku. W efekcie średnie ceny pozostały na poziomie z listopada.
W Krakowie metr kwadratowy nowych mieszkań kosztował średnio około 16,7 tys. zł, a we Wrocławiu około 15,3 tys. zł. Brak drogich premier sprawił, że statystyki nie drgnęły, mimo że realnie na rynku pojawiały się zarówno promocje, jak i indywidualne korekty cen.
Czy deweloperzy naprawdę nie obniżają cen
Eksperci podkreślają, że brak spadków w statystykach nie oznacza, że przeceny nie występują. Deweloperzy coraz częściej stosują promocje zamiast jawnych obniżek cen ofertowych. Dotyczy to zwłaszcza rabatów na miejsca postojowe, komórki lokatorskie lub czasowych akcji sprzedażowych.
Takie działania nie zawsze są widoczne w danych średnich, ale mają realny wpływ na finalne ceny transakcyjne. Z punktu widzenia kupujących oznacza to, że negocjacje nadal mają sens, mimo stabilnych lub rosnących wskaźników.
Jak wygląda bilans całego roku
W ujęciu rocznym rynek prezentuje się znacznie spokojniej, niż mogłyby sugerować grudniowe dane. Najbardziej stabilnymi cenowo rynkami w 2025 roku były Łódź oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Tam średnie ceny w grudniu były niemal identyczne jak rok wcześniej.
Niewielkie wzrosty zanotował Kraków, gdzie ceny zwiększyły się o około 1 procent. Warszawa i Wrocław zamknęły rok z wynikiem około 4 procent na plusie. Wyraźniej drożał Poznań, gdzie wzrost sięgnął 5 procent, oraz Trójmiasto, które z wynikiem około 10 procent okazało się liderem podwyżek.
Co oznacza to dla kupujących
Grudniowy wzrost średnich cen nie oznacza nagłego pogorszenia dostępności mieszkań. W dużej mierze był to efekt statystyczny, wynikający z wprowadzenia do oferty droższych inwestycji. Rynek pozostaje zróżnicowany, a w wielu miastach nadal dostępne są mieszkania w cenach zbliżonych do tych sprzed roku.
Kluczowe znaczenie w kolejnych miesiącach będzie miało tempo nowych inwestycji oraz decyzje deweloperów dotyczące polityki cenowej. Dla kupujących najważniejsze pozostaje dokładne analizowanie ofert, a nie opieranie się wyłącznie na średnich wskaźnikach.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.