Chwile grozy. Egzotyczny drapieżnik na ulicach podwarszawskiej miejscowości
Mieszkańcy Kierszka pod Warszawą przeżyli chwile grozy i niedowierzania, gdy w nocy z 18 na 19 lutego 2026 roku dostrzeżono na ulicach tajemnicze zwierzę. Początkowe zgłoszenie, które wpłynęło do wolontariuszy, mówiło o błąkającym się przy ulicy Kabackiej „chorym rysiu”. Prawda, którą zastali ratownicy na miejscu, okazała się jednak znacznie bardziej egzotyczna i niebezpieczna dla samego czworonoga – przed nimi stanął serwal sawannowy, dziki kot pochodzący prosto z Afryki.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sytuacja jest krytyczna, ponieważ zwierzę, mimo podjętej próby odłowienia, zdołało uciec wolontariuszom. Ratownicy z Fundacji „Kopytka z nadzieją” ostrzegają, że egzotyczny gość nie jest przystosowany do przetrwania w polskich warunkach klimatycznych. Przy panujących mrozach i zalegającym śniegu, życie afrykańskiego drapieżnika jest bezpośrednio zagrożone, a każda godzina na wolności przybliża go do tragicznego finału z powodu wychłodzenia.
Nieudana akcja ratunkowa: Serwal wymknął się obławie
Mimo błyskawicznej reakcji fundacji i zaangażowania specjalistycznego sprzętu, dziki kot wciąż przebywa na wolności.
Niefortunny strzał: Podczas próby uspienia zwierzęcia oddano niecelny strzał z broni Palmera, co spłoszyło serwala.
Intensywne poszukiwania: Wolontariusze przez ponad godzinę przeczesywali okolicę, jednak nie udało im się ponownie zlokalizować uciekiniera.
Stan zwierzęcia: W momencie kontaktu wzrokowego drapieżnik był w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej, ale polska zima może to szybko zmienić.
Pochodzenie: Wszystko wskazuje na to, że serwal uciekł z nielegalnej lub prywatnej hodowli znajdującej się w pobliżu Warszawy.
Wyścig z mrozem. Dlaczego afrykański kot może zginąć?
Eksperci alarmują, że serwal sawannowy to gatunek, który w polskim ekosystemie nie ma szans na samodzielne przetrwanie.
- Brak izolacji: Futro serwala nie posiada odpowiedniego podszerstka, który chroniłby go przed temperaturami poniżej zera.
- Problemy z polowaniem: Śnieg i lód uniemożliwiają temu sprawnemu drapieżnikowi skuteczne zdobywanie pożywienia, do którego przywykł na sawannie.
- Ryzyko wychłodzenia: Brak naturalnych mechanizmów ochrony przed zimnem naraża zwierzę na szybką śmierć z powodu hipotermii.
Jeśli mieszkasz w okolicach Kierszka, Konstancina lub południowych dzielnic Warszawy, zachowaj szczególną ostrożność podczas spacerów, zwłaszcza po zmroku. Serwal, choć piękny, jest dzikim zwierzęciem i pod wpływem stresu oraz głodu może zachować się nieprzewidywalnie. Pod żadnym pozorem nie próbuj łapać go na własną rękę.
Jeżeli zauważysz egzotycznego kota, natychmiast powiadom Straż Miejską w Konstancinie, Wydział Ochrony Środowiska lub bezpośrednio Fundację Kopytka z nadzieją. Twoja szybka informacja może uratować życie temu niezwykłemu stworzeniu, zanim mróz okaże się dla niego zabójczy.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.