Cicha katastrofa w ścianach. Rury mogą „eksplodować” w każdej chwili
Gdy temperatura na zewnątrz spada do minus 20 stopni, w wielu polskich domach tyka bomba z opóźnionym zapłonem. Wystarczy mała nieszczelność w oknie piwnicy lub zakręcony kaloryfer w garażu, by doszło do tragedii. Zamarzająca woda zwiększa swoją objętość z taką siłą, że rozrywa stalowe rury jak papier. Najgorsze przychodzi jednak później – gdy lód puści, mieszkanie zamienia się w basen, a ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania.

Fot. Radek Vicar / Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Fizyka przeciwko hydraulice. Gdzie jest najgroźniej?
Woda to żywioł, który nie wybacza błędów. Zmieniając się w lód, zwiększa swoją objętość o około 9 procent. Jeśli proces ten zachodzi w zamkniętej rurze, ciśnienie rośnie do tego stopnia, że pękają spawy, zawory i kolanka. Do awarii najczęściej dochodzi w miejscach, o których zapominamy:
- Nieogrzewane piwnice i garaże,
- Domki letniskowe,
- Rury biegnące w ścianach zewnętrznych przy słabej izolacji,
- Krany ogrodowe, z których nie spuszczono wody na zimę.
Pułapka ubezpieczeniowa. „Rażące niedbalstwo”
Wiele osób myśli, że polisa mieszkaniowa pokryje każdy koszt zalania. To błąd. Jeśli rura pękła, bo zostawiłeś uchylone okno w piwnicy przy mrozie -15 stopni lub całkowicie wyłączyłeś ogrzewanie wyjeżdżając na ferie, ubezpieczyciel może powołać się na klauzulę „rażącego niedbalstwa”.
W takim przypadku za osuszanie ścian, wymianę podłóg i remont zalanych mieszkań sąsiadów zapłacisz z własnej kieszeni. Koszty mogą iść w dziesiątki tysięcy złotych.
Co to oznacza dla Ciebie? Nie oszczędzaj na ogrzewaniu
Oszczędność gazu czy prądu za wszelką cenę może się zemścić. Oto jak zabezpieczyć dom przed zalaniem:
- Nie wyłączaj pieca: Nawet jeśli wyjeżdżasz, zostaw ogrzewanie ustawione na minimum (tzw. tryb antyzamrożeniowy lub ok. 10-15 stopni). To uchroni instalację przed zamarznięciem.
- Metoda „kapiącego kranu”: Jeśli boisz się, że rura w nieogrzewanym przedsionku zamarznie, zostaw kran lekko odkręcony, tak by woda kapała. Ruch wody utrudnia jej zamarzanie.
- Reaguj na brak wody: Jeśli odkręcasz kran i nic nie leci, a na zewnątrz jest mróz – to pierwszy sygnał zatoru lodowego. Nie czekaj, aż rura pęknie. Ogrzej to miejsce suszarką (nigdy otwartym ogniem!) i wezwij hydraulika.
Ważna informacja:
Pamiętaj o zamknięciu dopływu wody do kranów zewnętrznych. To najczęstsza przyczyna zimowych awarii w domach jednorodzinnych.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.