„Cześć. Umieram. Nie zdążyłem do domu”. Pies szuka domu na ostatnie chwile w jego życiu

„Łagodny olbrzym”. Tak nazywa Schronisko na Paluchu swojego podopiecznego. Porzucony i niechciany ze względu na groźny wygląd pies, nigdy nikomu nie zrobił nic złego. Mimo to został skazany na samotność. Schronisko szuka kogoś kto zaopiekuje się nim i przynajmniej przez miesiąc, może dwa, Graffi poczuje się kochany.


„To nie będzie radosna historia. Może byłaby taka, gdyby Graffi nie urodził się jako groźnie wyglądający pies. Graffi trafił do schroniska na początku 2017 roku, porzucony na pustej posesji” – opisuje schronisko na Paluchu.

„Może służył komuś jako stróż, a stary stróż nie jest już taki przydatny. Nie jest już szybki, nie wygląda groźnie, prędzej obudzi w kimś politowanie, niż strach.   A ponieważ nie obudził nawet politowania, od tego czasu jego mało jak dotąd godne życie upływa mu w schroniskowej klatce. Został sam ze swoją starością. Olbrzym, którego groźny wygląd znów odstrasza, tym razem adoptujących. Łapa za łapą, dostojnie, powoli kroczy na spacery z wolontariuszami.

Gdy widzi piłkę,  przypomina sobie, że kiedyś i on był młody i budzi się w nim radosny szczeniak.   Gdy okaże się mu uwagę,   rozkwita. Przecież kochające serce zawsze jest młode.   Nie zdaje sobie sprawy ze swojej starości, nie wie, że przemija i ma coraz mniej czasu na znalezienie domu. Za to doskonale rozumie samotność. Dlatego PILNIE szukamy kogoś, kto go od tej samotności uwolni. Ta historia jeszcze może być radosna. Jeszcze może mieć happy end. Jeszcze nie jest za późno. Pomóżcie nam znaleźć dla niego tego KOGOŚ, kto go pokocha, choć na sam koniec.

Kontakt w sprawie adopcji: Anna 501 238 595 Ania 605 569 512 Ewa 609 491 910″.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.