Czy śpiewanie wpływa na ryzyko transmisji COVID-19?

Naukowcy sprawdzili jak śpiewanie wpływa na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Szczególnie groźne jest śpiewanie wspólnie z innymi osobami w zamkniętym pomieszczeniu.

Fot. Pixabay

Twórcy badania przeprowadzili eksperyment. Nagrano krótki film przedstawiającym osobę śpiewającą gamy durowe ( do-re-mi…), a następnie prześledziła transmisje kropelek i aerozoli emitowanych podczas śpiewu. Jak się okazało, niektóre nuty przekazywały mniej aerozoli niż inne. Takimi były np. „do” i „fa”.  Jednak mimo to, bardzo  kropelki  rozprzestrzeniały się po całym otoczeniu. Kiedy pomieszczenie jest zamknięte, nie mają gdzie się wydostać. To powoduje zakażenia.

Wynika z tego to, że wyższe wskaźniki zakażeń koronawirusem są podczas śpiewu w grupie. Zachowując dystans i przebywając na świeżym powietrzu, ryzyko transmisji COVID-19 zmniejsza się, jednak w zamkniętych i słabo wentylowanych środowiskach może być gorsze nawet niż mówienie, ponieważ śpiewając zazwyczaj artykułuje się głośniej i dłużej śpiewa nuty. A to sprzyja rozwijaniu się wirusa SARS-CoV-2.

Wprost zaproponowało formy bezpieczeństwa śpiewania grupowego. Oczywiście najlepszym pomysłem są np. chóry online. Ale jeśli już trzeba się spotkać, dobrze jest zwrócić uwagę szczególnie na wentylację pomieszczenia, odległość fizyczną czy skrócenie występów. Dobrze byłoby też zaopatrzyć się w tzw. szybkie testy, jeśli są dostępne, aby przed występami móc badać występujących.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c