Czytelniczka: „Oto paragon grozy za faworki w tłusty czwartek”
Czytelniczka Paulina pokazała nam paragon grozy z faworki. Drogo czy to już nowa norma?
- Fot. Czytelniczka Paulina
- Fot. Czytelniczka Paulina
Przedsiębiorcy zmagają się nie tylko z rosnącymi cenami za prąd czy gaz, ale również rosnące ceny produktów spożywczych. Pączki w tym roku były w wielu miejscach droższe o złotówkę lub nawet dwie niż w tamtym roku.
Czytelniczka pokazała nam paragon z cukierni Cieślikowski, gdzie za niecałe 300 gram faworków zapłaciła ponad 65 zł.
To rzeczywiście „paragon grozy”, jak twierdzi Pani Paulina czy już raczej nowa norma?
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.

