Czytelnik o lekarzach: „Uratowali mi życie, a byłem już na tamtym świecie”

„Dziś wyszedłem z Szpitala po Walce z Covid. Uratowali mi życie, a byłem już na tamtym świecie jak 7 października o godz 23.30 wywiozła mnie karetka bo miałem 42 stopnie gorączki i 8 października o godz. 4.30 nad ranem udało się lekarzom zbić gorączkę.” – pisze Pan Radosław w liście do naszej redakcji. 

Fot. Czytelnik Radosław

„Z 7 października na 8 dostałem 42 stopni gorączki dokładnie to 7 października o godz. 18 zaczęło się pierw od strasznego zimna i niewielkiej gorączki tj.38 i zacząłem ją zwalczać domowymi środkami syrop z cebuli i czosnku i wziąłem proszek na zabicie gorączki i pod pierzyna leżałem po godz. 19 spadla i myślałem, ze to tylko zwykłe przeziębienie strasznie mnie bolała głowa i mięśnie o godz. 20 znowu miałem 38,5 gorączki więc znowu ją zbijałem tym razem naturalnymi środkami i poszedłem spać nawet nie miałem ochoty ani siły na obejrzenie meczu Polska-Finlandia rodzina tylko mi krzyczała z sąsiedniego pokoju jaki jest wynik ale usnąłem i po godz. 22 zacząłem strasznie jęczeć ba wyć z bólu itd zmierzyłem gorączkę i było 40 stopni więc rodzina zadzwoniła pod nr.999 i wezwali karetkę pogotowia trochę zajęło to czasu bo dyspozytorka musiała zweryfikować co i jak, żeby się upewnić jaki zespół ratowniczo-medyczny przysłać chcieli rozmawiać w miarę możliwości ze mną to moja ciocia dała mi telefon i ledwo co mówiłem zanim zacząłem się dusić i wymiotować trochę, więc wysłała karetkę pogotowia.

Tuż po godz 23 błyskawicznie przyjechał zespół ratowników medycznych i zaczęli mi robić swe pomiary na cukier, ciśnienie  i zmierzyli mi gorączkę i na termometrze było 42 stopni gorączki, więc podali mi kroplówkę chyba z pyralgina w środku i na sygnale błyskawicznie zawieźli mnie do Szpitala jednego podwarszawskiego i uratowali mi życie zabijając tą gorączkę dodam Śmiertelną, a ja przeżyłem.

Jak się im udało to przywieźli na wózku inwalidzkim do laboratorium gdzie robi się RTG klatki piersiowej zrobili odwieźli  z powrotem do sali tzw. strefy skażonej i leżałem do godz 8 rano pod właśnie kroplówką i pani doktor mi powiedziała, ze jak narazie wykryli u mnie Niewiadomego Pochodzenia Zapalenie Płuc i trzeba czekać na wynik COVID, więc podawali mi już kroplówki na te Zapalenie Płuc przyszedł wynik ok godz 12 w południe, gdzie nie było już prawie żadnych wątpliwości, ze właśnie jest to mówię, ze prawie bo pierwszy ten właśnie wynik wyszedł ujemny ale okazało się, ze był to błędny i szybko przywieźli drugi, który mi zrobili i był dodatni, więc zaczęli mnie bardziej skrupulatnie badać okazało się, ze mam anemie, więc podjęli decyzję o przetoczeniu krwi i podali Osocze” – Pozdrawiam Serdecznie Radosław


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c