Dogrzewasz się grzejnikiem elektrycznym? Wzięliśmy pod lupę 3 warianty. W najgorszym nawet 800 zł miesięcznie. W Warszawie nieco mniej

Ten weekend przyniósł pierwsze wyraźnie chłodniejsze noce tej jesieni – w wielu regionach temperatura spadała poniżej 10 stopni, a lokalnie na wschodzie i południowym wschodzie kraju synoptycy zapowiadają na noc z 25 na 26 sierpnia przygruntowe przymrozki, nawet do minus 2 stopni. To jeszcze nie koniec lata – w kolejnych dniach ma wrócić cieplejsza pogoda – ale właśnie przy takich chłodniejszych porankach wiele osób pierwszy raz w sezonie sięga po przenośny grzejnik elektryczny, zamiast czekać na uruchomienie ogrzewania centralnego. Warto wtedy wiedzieć, ile taki grzejnik naprawdę dopisze do rachunku za prąd.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Kobieta dogrzewa się przy grzejniku.
Fot. Shutterstock

Ile to kosztuje? – trzy warianty i cztery ceny prądu

Typowy grzejnik elektryczny – czy to konwektorowy, czy olejowy – pobiera moc rzędu 2000 W, czyli 2 kilowatów. Żeby policzyć miesięczny koszt, wystarczy pomnożyć moc w kilowatach przez liczbę godzin pracy dziennie, przez 30 dni, a na końcu przez cenę kilowatogodziny. Przy 2 kW i pracy przez 6 godzin dziennie urządzenie zużywa 360 kWh miesięcznie – to więcej, niż wynosi całe miesięczne zużycie prądu przeciętnego jednoosobowego gospodarstwa domowego na wszystkie inne potrzeby razem wzięte.

Poniższa tabela pokazuje koszt miesięczny przy pracy grzejnika przez 2 godziny wyłącznie w chłodniejsze jesienne dni, a następnie 6 i 10 godzin dziennie, w czasie kiedy zrobi się już chłodniej, a my chcemy ogrzać np. chłodna sypialnię. Liczymy kilka realnych stawek za kilowatogodzinę – od tańszej strefy nocnej po górną granicę pełnego kosztu w podstawowej taryfie G11 u droższych sprzedawców. Cena samej energii elektrycznej jest w całej Polsce niemal identyczna niezależnie od sprzedawcy – różnice sięgają kilku groszy. To, ile realnie wyniesie rachunek, zależy w większym stopniu od opłat dystrybucyjnych, a te różnią się już zauważalnie między regionami. Stoen Operator, który obsługuje Warszawę, ma na 2026 rok jedną z najniższych zatwierdzonych taryf dystrybucyjnych w kraju – warszawskie gospodarstwo korzystające z grzejnika elektrycznego może więc liczyć raczej na wartości z dolnej części powyższej tabeli niż z górnej.

Czas pracy dziennie Zużycie miesięczne Cena za kWh Koszt miesięczny
2 godziny 120 kWh 0,90 zł 108 zł
2 godziny 120 kWh 1,00 zł 120 zł
2 godziny 120 kWh 1,20 zł 144 zł
2 godziny 120 kWh 1,35 zł 162 zł
6 godzin 360 kWh 0,90 zł 324 zł
6 godzin 360 kWh 1,00 zł 360 zł
6 godzin 360 kWh 1,20 zł 432 zł
6 godzin 360 kWh 1,35 zł 486 zł
10 godzin 600 kWh 0,90 zł 540 zł
10 godzin 600 kWh 1,00 zł 600 zł
10 godzin 600 kWh 1,20 zł 720 zł
10 godzin 600 kWh 1,35 zł 810 zł

Przy sześciu godzinach pracy dziennie i cenie bliskiej średniej krajowej różnica między najtańszym a najdroższym wariantem w tabeli sięga 162 złotych miesięcznie – tyle potrafi kosztować sama różnica w taryfie, bez zmiany ani jednej godziny pracy grzejnika.

Zanim włączysz grzejnik na cały dzień

Grzejnik elektryczny grzeje szybko, ale to jedno z najdroższych źródeł ciepła w przeliczeniu na kilowatogodzinę – dlatego najbardziej opłaca się używać go punktowo, w jednym pomieszczeniu i tylko na czas rzeczywistej potrzeby, a nie jako stałe dogrzewanie całego mieszkania przez wiele godzin dziennie. Model z termostatem i timerem pozwala ograniczyć pracę urządzenia do momentów, gdy temperatura w pokoju faktycznie spada poniżej ustawionego poziomu, zamiast grzać bez przerwy niezależnie od tego, czy ktoś jest w domu. Jeśli chłodne poranki mają się powtarzać częściej niż raz na kilka dni, warto też sprawdzić, czy tańszym rozwiązaniem nie będzie wcześniejsze uruchomienie ogrzewania centralnego – w wielu budynkach zarządca może to zrobić na wniosek mieszkańców jeszcze przed formalnym rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl