Donald Trump miał polecieć do Polski. Zamiast tego poleciał na… pole golfowe?
Donald Trump przełożył wizytę w Polsce. Jak mówił ma to związek z huraganem Dorian. Tymczasem, jak informują amerykańskie media Donald Trump poleciał na swoje prywatne pole golfowe. Tak naprawdę plany Donalda Trumpa nie kolidowałyby nawet z wizytą w Polsce. Prezydent miał przylecieć do Warszawy w niedzielę rano.

Donada Trumpa zastąpi wiceprezydent Mike Pence. Powodem był fakt, że w niedzielę we Florydę uderzy huragan Dorian.
Wprawdzie niedzieli jeszcze nie ma, ale jedna z amerykańskich dziennikarek, Elisabeth Landers napisała na Twitterze, że siedem minut po opublikowaniu przez prezydenta wpisu na temat huraganu, widziany on był na polu golfowym w Sterling. Słowa te potwierdzają inni dziennikarze.
„Trump miał być w ten weekend w Polsce. Powiedział, że odwołał podróż by monitorować huragan Dorian. Właśnie odleciał z Camp David na swoje pole golfowe w Wirginii” – napisał na Twitterze Jim Acosta, korespondent CNN z Białego Domu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.