Dostajesz polecenie ewakuacji. Czy możesz odmówić i zostać we własnym domu? Przepisy są konkretne
To jedno z pytań, które może pojawić się natychmiast po komunikacie o ewakuacji: czy właściciel domu może powiedzieć, że nie wyjeżdża, bo chce pilnować swojego majątku? Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” nie pozostawia wątpliwości co do zalecanego zachowania: jeżeli władze lub służby zdecydują o ewakuacji, należy bezwzględnie stosować się do ich poleceń. Obowiązujące przepisy przewidują też formalne zarządzanie ewakuacji ludności w określonych sytuacjach.

Ewakuacja nie musi oznaczać wojny. Może być konieczna również w przypadku powodzi, pożaru, katastrofy, skażenia chemicznego czy innego bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia.
Państwo przygotowało konkretne zasady postępowania.
I jedna z najważniejszych brzmi: jeżeli służby zarządzają ewakuację, nie należy samodzielnie uznawać, że bezpieczniej będzie zostać w domu.
„Bezwzględnie zastosuj się do poleceń”
Na oficjalnej stronie rządowego „Poradnika bezpieczeństwa” znajduje się jednoznaczna instrukcja.
Jeżeli w miejscu, w którym przebywamy, wystąpi bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, nie należy zwlekać z ewakuacją.
Rząd dodaje następnie:
„Jeżeli władze lub służby ratownicze zdecydują o ewakuacji, bezwzględnie zastosuj się do poleceń”.
Informacje dotyczące dalszego postępowania mają być przekazywane m.in. przez oficjalne strony rządowe, Alert RCB, Regionalny System Ostrzegania oraz media.
Nie jest to więc sytuacja, w której mieszkaniec powinien sam wybierać trasę albo kierować się w dowolnie wybrane miejsce.
Należy stosować się do bieżących komunikatów służb.
Czy właściciel może zostać, żeby pilnować domu?
To może być jedna z najtrudniejszych decyzji.
Dom jest często największym majątkiem rodziny. W środku pozostają meble, sprzęt, dokumenty i rzeczy gromadzone przez całe życie.
Mimo to rządowa instrukcja nie zaleca pozostawania na zagrożonym obszarze tylko po to, żeby chronić nieruchomość.
Wręcz przeciwnie – w przypadku decyzji o ewakuacji należy wykonywać polecenia służb.
Co istotne, ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje w planach ewakuacji nie tylko przemieszczanie ludzi, ale również zabezpieczenie procesu ewakuacji oraz ochronę pozostawionego mienia.
Prawo przewiduje ewakuację całych obszarów
Od 1 stycznia 2025 roku obowiązuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej.
Wprowadziła ona system przygotowania planów ewakuacji ludności.
Zgodnie z art. 39 plany obejmują przemieszczanie mieszkańców z miejsc zagrożonych i przyjmowanie ich w miejscach bezpiecznych w przypadku zagrożenia wojną, przewidywanego wystąpienia klęski żywiołowej, w czasie wojny oraz po wystąpieniu klęski żywiołowej.
Plan musi określać m.in. liczbę osób przewidzianych do ewakuacji, infrastrukturę transportową, miejsca zakwaterowania, potrzebne środki transportu, sposób zabezpieczenia operacji oraz sposób powiadamiania mieszkańców.
W czasie wojny przepisy idą jeszcze dalej
Szczególnie konkretne regulacje dotyczą stanu wojennego i czasu wojny.
Art. 122 ustawy stanowi, że w celu ochrony ludzi i mienia Szef Obrony Cywilnej – na wniosek wojewody – może zarządzić ewakuację ludności zamieszkującej wskazany obszar, w szczególności strefę bezpośrednich działań wojennych.
W sytuacji niecierpiącej zwłoki ewakuację może zarządzić również wojewoda, informując o tym Szefa Obrony Cywilnej.
Ewakuacja oznacza wtedy m.in. relokację ludzi z zagrożonych terenów oraz zabezpieczenie pozostawionego mienia.
Nie chodzi więc wyłącznie o sugestię, żeby „dla bezpieczeństwa wyjechać”.
Ustawa wprost posługuje się pojęciem zarządzenia ewakuacji ludności.
Ale jest ważne rozróżnienie
Nie każdy komunikat dotyczący zagrożenia oznacza automatycznie nakaz opuszczenia domu.
W niektórych sytuacjach służby mogą wręcz zalecić coś przeciwnego – pozostanie w budynku i schronienie się w nim.
Dotyczy to chociażby niektórych zagrożeń radiacyjnych lub chemicznych. W takich przypadkach opuszczenie budynku na własną rękę mogłoby zwiększyć ekspozycję na niebezpieczne substancje. Oficjalne instrukcje zalecają więc śledzenie komunikatów i wykonywanie poleceń właściwych dla konkretnego zagrożenia.
Dlatego kluczowe jest rozróżnienie między ostrzeżeniem o zagrożeniu, zaleceniem przygotowania się do ewakuacji a faktycznym poleceniem lub zarządzeniem ewakuacji.
Co zrobić przed opuszczeniem domu?
Rząd przygotował również konkretną listę czynności.
Jeżeli jest na to czas i służby nie nakazują natychmiastowego opuszczenia miejsca, należy zamknąć okna i dopływ wody, wyłączyć urządzenia elektryczne i gazowe oraz wygasić źródła ognia.
Należy zabrać przygotowany wcześniej plecak ewakuacyjny.
Każdy domownik powinien mieć własny. Rząd zaleca umieścić w nim m.in. wodę, leki, apteczkę, dokumenty, gotówkę w różnych nominałach, latarkę, radio na baterie lub korbkę, telefon, powerbank, zapasowe baterie, żywność gotową do spożycia, ubrania, folię termiczną oraz drukowane mapy.
A co ze zwierzętami?
O nich również nie wolno zapomnieć.
Rząd zaleca zabranie zwierząt podczas ewakuacji. Jeżeli z określonych powodów nie jest to możliwe, należy je zabezpieczyć oraz pozostawić im odpowiednią ilość jedzenia i wody.
W przypadku dzieci należy natomiast upewnić się, że mają przy sobie dane kontaktowe opiekuna i najważniejsze informacje medyczne.
Nie każdy musi wyjeżdżać własnym samochodem
Brak auta nie oznacza, że mieszkaniec zostanie pozostawiony sam sobie.
Rządowy poradnik wskazuje możliwość skorzystania ze zorganizowanego transportu albo dotarcia pieszo do wskazanego miejsca.
Osoby jadące własnym samochodem mają natomiast uważać, żeby nie blokować dróg ewakuacyjnych.
To ważne, ponieważ w sytuacji masowej ewakuacji tymi samymi drogami mogą poruszać się straż pożarna, policja, pogotowie, wojsko oraz pojazdy organizujące transport ludności.
Ewakuacja ma być ostatecznością
Sam fakt, że Polska przygotowuje plany ewakuacji, nie oznacza, że obecnie przygotowywana jest ewakuacja mieszkańców.
Rząd wyraźnie zaznacza w pytaniach i odpowiedziach dotyczących „Poradnika bezpieczeństwa”, że przygotowanie kraju na sytuacje kryzysowe nie oznacza planowanej ewakuacji. Określa ją jako rozwiązanie stosowane w wyjątkowych sytuacjach i na polecenie odpowiednich służb.
Jednocześnie warto znać najważniejszą zasadę wcześniej.
Jeżeli pojawi się samo ostrzeżenie – należy sprawdzić jego treść. Jeżeli służby każą pozostać w domu – należy się schronić. Jeżeli natomiast zapadnie decyzja o ewakuacji, oficjalna instrukcja rządu jest jednoznaczna: należy bezwzględnie stosować się do wydawanych poleceń.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.