Drobny gest pracowników kawiarni pokazał ich serce i człowieczeństwo
„Było tak: starszy Pan, liczący miedziaki i proszący o ich wymianę. Ma trudności z chodzeniem, a w kilku sklepach nie wymieniono Mu pokaźnej ilości drobnych.” – zaczyna swą opowieść Kuba Wątły TV, który był świadkiem rozwoju wydarzeń.
„Dziękujemy dziewczynom z Me Gusta Cafe Kabaty za to nie trzeba było niczego mówić. Było tak: starszy Pan, liczący miedziaki i proszący o ich wymianę. Ma trudności z chodzeniem, a w kilku sklepach nie wymieniono Mu pokaźnej ilości drobnych. Zabraliśmy tę miedź, która podczas wymiany jakoś tak się rozmnożyła. Potem wjechała zwykła herbata kiedy Pan z trudem chciał już odejść. Zaraz za zwykłą herbatą pojawiła się zwyczajna zupa jaką jecie codziennie. „…ale dlaczego, panienko, z jakiej okazji?”, pytał wyraźnie wzruszony Pan. „Bez okazji drogi Panie, herbatę i zupę mamy zwyczajnie w karcie”. Dlaczego o tym piszę? Bo to jest sposób: jeśli choć jedno z Was zauważy wokół siebie Taką Osobę i nie przejdzie tu i teraz wobec niej obojętnie to pomyślcie o skali: każdy kto przeczyta ten post może dziś, jutro, codziennie, zauważyć Starszą Osobę, która teoretycznie niczego od Was nie chce i praktycznie o nic nie poprosi. A jednak… Pan powiedział, że bardzo chętnie przyjdzie tu z żoną. Jako klient. Żona też ma balkonik. Często zapominamy, że rzecz nie w tym ile mamy, a jacy potrafimy być dla Innych. A nawet jeśli mamy niewiele, to zawsze jest się czym podzielić. Bo mamy cokolwiek.” – dodaje internauta
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.