Dyrektorzy szkół poniosą odpowiedzialność za zakażenia dzieci?

Nauczyciele i dyrektorzy zastanawiają się kto poniesie odpowiedzialność za pojawienie się ogniska koronawirusa w szkole. W końcu rodzice mogą zgłaszać skargi , że nieodpowiednio zadbała o bezpieczeństwo ich dzieci. Jednak nie będzie łatwo przyznać winy placówce. 

Fot. Pixabay

Według artykułu zawartego w kodeksie cywilnym, jeżeli przez niezgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności wskazują, że wymagają tego względy słuszności.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą”, doktor Michał Ciupa z kancelarii adwokackiej rozważa możliwość posądzenia szkoły o nieodpowiednie warunki sanitarne, w przypadku kiedy wystąpi ognisko pandemii w placówce.

„Podstawową trudność w toku ewentualnego procesu stanowić będzie udowodnienie działań niezgodnych z prawem i zaniechań dyrektora szkoły oraz wykazanie związku przyczynowego ze szkodą, czyli zachorowaniem i jego skutkami. W przypadkach najpoważniejszych naruszeń zasad bezpieczeństwa w szkołach w czasie pandemii mogą być prowadzone postępowania karne dotyczące umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub choroby zakaźnej.”

-informuje prawnik.

Nie ma jednak pewności czy dziecko nie zaraziło się np. w drodze do szkoły w autobusie czy w innym miejscu podczas zabawy czy wyjść z rodzicami. Dlatego pozew w sądzie mógłby zderzyć się z kontrargumentacją. Dlatego na odszkodowania od szkoły raczej ciężko jest liczyć.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c