Dzieci wracają ze szkoły, a obnażony bezdomny sika na przystanek
Bezdomność to wielka tragedia. Ludzie nie mają lokum z wielu powodów, nie zawsze ze swojej winy i nieraz dzięki ciężkiej pracy wychodzą z bezdomności. Inną, ciemniejszą stroną bezdomności jest brak higieny osobistej, który niejednokrotnie towarzyszy tym osobom. Wrzucanie wszystkich do jednego worka byłoby niezwykle krzywdzące, jednak zapewne nikt z nas nie chciałby być świadkiem takiej sytuacji, jak pewna mieszkanka Bielan.

Pisownia oryginalna:
„Uwaga! Zwracajcie uwage i zglaszajcie do SM jezeli zauwazycie taka sytuacje z jaka ja sie dzisiaj spotkalam. Na przystanku tramwajowym Podlesna IMiGW w strone centrum siedzial menel (robi to dosc czesto) wysoki, zarosniety, szara kurtka i czapka. Widzialam go rano ale nie zwrocil jakos mocno mojego zainteresowania, do momentu kiedy po raz drugi bylam na tym samym przystanku ok godz 15.30. Siedzial na lawce pod wiata byl sam, przechodzac obok niego zauwazylam ze siedzi z wywalonym przyrodzeniem (a zeby ci fiuc.. odpadlo!) i na beszczela szczal pod siebie i po lawce. Nie wytrzymalam zglosilam, bo zaraz zaczal robic sie tlum w tym mnostwo dzieci wracajacych ze szkoly…”
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.