Dziecko przyssało się do dyszy w basenie. Nikt z pracowników nie zareagował

Na basenie w Powsinie 7-letni chłopiec został przyssany do dyszy. Żaden z pracowników nie zareagował na krzyki dziecka. Matka chłopca zrelacjonowała całą sytuacje portalowi TVN24.

Fot. Pixabay

W piątek około 15:00 matka z dzieckiem wybrali się na basen. W pewnym momencie podczas zabawy syn przyczepił się do dyszy basenu. Jak portalowi przekazała zrozpaczona matka, syna nie można było oderwać. Nie zareagowali ani ratownicy, nikt nie odłączył urządzenia.

Dopiero pomógł kobiecie starszy mężczyzna, który również znajdował się na terenie basenu, ale jak opowiada kobieta, nawet on musiał użyć ogromnej siły.

Dopiero po wydobyciu dziecka udała się szukać ratownika. Wtedy dostała lodowate ręczniki do okładów. Pracownicy odnotowali tez zdarzenie w swoim dzienniku wypadków.

Gdy poszła do szefostwa dostała informacje, że o sprawie słyszał, ale nie może pomóc, bo to firma zewnętrzna jest odpowiedzialna za sprzęt.

Kierownik placówki powiedział  również, że dzieci często bawiąc się zatykają wloty do pompy i to mogło spowodować przyssanie. Uważa, ze system jest bezpieczny i nie planują nic poprawiać.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c