Dziecko wciskało przycisk zatrzymania autobusu. Ojciec nie reagował

„191. Sygnał przycisku na żądanie.  Zatrzymuję się na przystanku.  Nikt nie wysiada. Kolejny przystanek to samo. Ciągle ostatnie drzwi i tak kilka razy. 
Zapuszczam żurawia w lusterko w celu namierzenia delikwenta. Są dwa młode łebki. 😉 Czekam na moment kiedy będą wysiąść.” – rozpoczyna swą opowieść kierowca autobusu MZA.

Fot. Kierowca Autobusu MZA

„Wstaje jeden i chce wysiąść ostatnimi drzwiami.
Celowo nie otworzyłem tylko tych, których przyciskiem się bawili.
Gość w podskokach biegnie do trzecich, czyli drugich od końca. No to nauczka jest.
Zadowolony z siebie ruszam, a tu ciach znowu.
O kurczę.
To nie oni się bawili. 😐😐😐 Teraz to już nie tylko zapuszczam żurawia, ale i rzucam okiem na tył pojazdu.
Jest. Już na pewno. Mały chłopiec, a obok tata i brak reakcji na zachowanie dziecka.
Wyszedłem i udałem się na koniec podjazdu w celu zwrócenia uwagi.
Podziałało.
Dziecko usiadło, a ojciec zmieszany powiedział tylko coś w stylu „dobrze”.
Szkoda mi teraz tego gościa co w podskokach biegł do następnych drzwi. 😁”

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.