Znalezionego psa oddano nie temu właścicielowi. „Przejścia jak z kryminału”

Dzięki ogłoszeniu Dominic Violet Nightingale znalazła swojego psa. Okazało się jednak, że znalazca oddał go już wcześniej. Nie tej osobie, co trzeba!

Fot. Dominic Violet Nightingale / tablica boczna Warszawy w Pigułce

Fot. Dominic Violet Nightingale / tablica boczna Warszawy w Pigułce

„PIESEK, KTÓRY ZAGINĄŁ 26.01 SIĘ ODNALAZŁ, ALE UWAGA!!!” – pisze nasza czytelniczka – „Dziewczyna, która go znalazła (po dosłownie 30 minutach od zniknięcia) oddała go osobie, która podała się za właściciela. Tamta kobieta po prostu ukradła mojego psa I WYWIOZŁA 120 KILOMETRÓW ZA WARSZAWĘ. Cudem i po przejściach jak z kryminału psa odzyskałam, ale proszę jeśli kiedykolwiek ktoś z Was znajdzie jakieś zwierze ZWERYFIKUJCIE OSOBĘ, KTÓRA PODAJE SIĘ ZA JEGO WŁAŚCICIELA/ SPRAWDŹCIE CZY MA CHIPA/ WRÓĆCIE NA MIEJSCE ZNALEZIENIA PSA, BO NA STO PROCENT BĘDĄ OGŁOSZENIA. Nie byłoby całej tej tragedii, gdyby znalazca mojego Jacka tak właśnie postąpił.

Osoba, która zainteresowała się moim psem sprzedała wiele innych skradzionych piesków! Na policje nie liczcie… Potraktowali całą sprawę jakbym zgłosiła zaginięcie rękawiczki!

uczulam wszystkich: monitorujcie media, czy ktoś nie próbuje sprzedać Waszego pupila (allegro, olx, gumtree, alegratka WSZĘDZIE!), zaangażujcie znajomych, by zwierzaka szukać nawet kilometry od Was!

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.