Dziesiątki tysięcy reakcji i udostępnień. Wzruszający post o prof. Dębskim, którym zamyka usta jego hejterom
Matka chłopca, którego poród odbierał Romuald Dębski napisała mocny, ale i miejscami piękny list do wszystkich hejterów, którzy krytykują go po śmierci. Jednocześnie obala mit na temat profesora i popiera to przykładami.
„Profesor Dębski NIGDY nie był zwolennikiem aborcji! Znam całkiem sporo kobiet, które od aborcji odwiódł i ani jednej, którą by do niej namawiał” – pisze Pani Justyna we wpisie, który podbija sieć społecznościową.
„Uważał aborcję za zło, po które trzeba sięgnąć w przypadkach beznadziejnych – uszkodzonego nieodwracalnie płodu lub zagrożenia dla życia matki. Nigdy nie znałam lekarza, który byłby „za życiem” bardziej niż On!
Dotarło w ogóle do was, że był nazywany „specjalistą od cudów”?? Że prowadził i doprowadzał do szczęśliwego końca przypadki ciąż beznadziejnych, których nie chciał się podjąć ŻADEN LEKARZ POZA NIM, i to nie tylko w Polsce, ba, że kazano kobietom ich się pozbywać? Że jako pierwszy w Polsce prowadził też ciąże pacjentek onkologicznych? Parę takich cudów sama widziałam, leżąc u Niego na oddziale.
Do końca życia będę pamiętać kobietę, wówczas już po 40., która dziewięciokrotnie rodziła martwe dzieci, i żaden ginekolog nie chciał prowadzić jej kolejnej ciąży. Żaden poza Romualdem Dębskim, wtedy jeszcze młodym lekarzem. Leżała plackiem 9 miesięcy, a On niemal codziennie zapewniał ją, że urodzi zdrowie dziecko. I tak sie stało. Widok tej pani próbującej całować zawstydzonego lekarza po rękach, wciąż powtarzającej: „Niech Bóg pana błogosławi cudotwórco” wciąż mam pod powiekami, choć minęło ponad ćwierć wieku…
Czy chociaż jedną z rzeczy jakie zrobiliście w życiu możecie z tym porównywać? A takich „cudów” przez niemal 40 lat pracy profesor Dębski dokonywał tysiące, pewnie dziesiątki tysięcy.
Czy wiecie, że mógł mieć własną, prywatna klinikę w Ameryce już ćwierć wieku temu, ale odmówił, bo uznał, że tutaj jest bardziej potrzebny? Że był PIERWSZYM W EUROPIE specjalistą od USG płodu, i to jemu zawdzięcza polska ginekologia ten dziś powszechny wynalazek?
Gdy zachorował niedawno, niespodziewanie, matki, których dzieci, z tych „ciąż niemożliwych” sprowadził na świat, modliły się pod szpitalem o Jego powrót do zdrowia. Spójrzcie na strony oddziału ginekologii w Szpitalu Bielańskim czy Dębski Clinic – te wszystkie zdjęcia matek z dziećmi, wiszące nad łóżkiem chorego już profesora to ich dzieło! Robi wrażenie, prawda?? Czy za was będą także modlić się tłumy w razie najgorszego?? Jakim prawem szczekacie nad grobem Człowieka, któremu buty niegodni jesteście czyścić? Czy w swoim wielkim rozmodleniu nie pominęliście poza wszystkim jednego z przykazań: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu?”
Podobno nie ma ludzi niezastąpionych, ale bywają wyjątki od tej reguły, a Romuald Dębski z pewnością jest…był jednym z nich. Jak tysiące Jego pacjentek nie potrafię, mówiąc o Nim, używać czasu przeszłego”.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.
