Emeryt wygrał z ZUS. Dostał 18 tys. zł, a jego emerytura wzrosła. Sprawdź, czy dotyczy to także Ciebie
Ta historia może mieć znaczenie dla ogromnej grupy polskich seniorów. Emeryt, któremu ZUS pomniejszył podstawę obliczenia świadczenia, po wieloletniej walce wygrał w sądzie. Efekt to 18 tys. zł jednorazowego wyrównania oraz wyższa emerytura wypłacana co miesiąc. Problem może dotyczyć nawet około 200 tys. osób.

Sprawa jest szczególnie ważna dla osób, które wiele lat temu zdecydowały się na wcześniejszą emeryturę, a następnie po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego miały obliczane nowe świadczenie. W części takich przypadków ZUS stosował mechanizm, który prowadził do pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury o kwoty wcześniej pobranych świadczeń.
Emeryt walczył z ZUS przez lata. W końcu zapadł prawomocny wyrok
Historię emeryta opisały Business Insider i WP Finanse. Andrzej pracował między innymi w kopalni w Jaworznie, a następnie przez około 25 lat na Węgrzech. W 2007 r. wystąpił o emeryturę górniczą.
Późniejsza zmiana przepisów wpłynęła jednak na sposób obliczenia jego świadczenia po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Przy ustalaniu wysokości emerytury zastosowano mechanizm przewidziany w art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
W praktyce chodziło o pomniejszenie podstawy obliczenia nowej emerytury o kwoty wcześniej pobranych świadczeń.
W przypadku Andrzeja różnica była ogromna. Według informacji przedstawionych w mediach jego kapitał został pomniejszony o około 125 tys. zł, a świadczenie ustalono początkowo na poziomie około 1230 zł. Emeryt uważał, że takie wyliczenie jest dla niego krzywdzące, dlatego rozpoczął walkę o zmianę decyzji.
Przełom w sądzie. ZUS przegrał sprawę
Spór trwał wiele lat. Przełom nastąpił w 2025 r., gdy sąd pierwszej instancji przyznał emerytowi rację. Następnie korzystne dla seniora rozstrzygnięcie zostało utrzymane, a wyrok stał się prawomocny.
Konsekwencje finansowe były znaczące. Andrzej otrzymał około 18 tys. zł jednorazowego wyrównania, a jego miesięczna emerytura została podwyższona.
Według przedstawionych informacji różnica w wysokości świadczenia wynosiła około 870 zł miesięcznie. Po kolejnych waloryzacjach emerytura wypłacana przez ZUS ma przekraczać obecnie 3 tys. zł brutto miesięcznie.
To jednak nie sama wysokość wyrównania jest najważniejsza. Sprawa pokazuje, że problem sposobu obliczania świadczeń może dotyczyć znacznie większej grupy seniorów.
Nawet 200 tys. seniorów może być w podobnej sytuacji
Spór nie dotyczy wyłącznie byłych górników. Mechanizm pomniejszania podstawy obliczenia emerytury mógł obejmować również przedstawicieli innych grup zawodowych, którzy wcześniej korzystali ze świadczeń emerytalnych.
Wśród potencjalnie zainteresowanych wymieniane są między innymi osoby korzystające w przeszłości z wcześniejszych emerytur, w tym część nauczycieli.
Skala problemu może być ogromna. W interpelacji poselskiej z 2025 r. dotyczącej wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego wskazano, że sprawa może dotyczyć nawet około 200 tys. obywateli.
Nie oznacza to jednak, że każdej z tych osób automatycznie należy się podwyżka w identycznej wysokości. Każda sytuacja zależy od historii ubezpieczenia, daty wystąpienia o wcześniejsze świadczenie oraz sposobu obliczenia późniejszej emerytury.
Kluczowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Podstawowe znaczenie dla takich spraw ma wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., sygn. SK 140/20.
Trybunał orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie, w jakim obejmuje osoby, które złożyły wniosek o określone wcześniejsze świadczenia przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji.
TK wskazał przede wszystkim na zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Problem polegał na tym, że osoby podejmujące wcześniej decyzję o przejściu na wcześniejszą emeryturę działały w określonym otoczeniu prawnym. Nie mogły wówczas przewidzieć, że późniejsze przepisy spowodują pomniejszenie podstawy obliczenia ich przyszłego świadczenia o pieniądze pobrane wcześniej.
Dlaczego sprawa nadal trafia do sądów?
Sytuacja seniorów jest skomplikowana również z powodu sporu dotyczącego skutków wyroku TK. Orzeczenie SK 140/20 nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, co ma bezpośrednie znaczenie dla praktyki stosowanej przez ZUS.
W lipcu 2025 r. prezes Trybunału Konstytucyjnego skierował do prezesa ZUS pismo dotyczące właśnie przeliczania świadczeń po wyroku SK 140/20. Wskazywał w nim, że do czasu wprowadzenia odpowiednich regulacji osoby objęte skutkami orzeczenia mogą występować do Zakładu o przeliczenie świadczenia.
W praktyce oznacza to, że senior może otrzymać decyzję odmowną i dopiero później dochodzić swoich praw przed sądem.
Sądy wydają korzystne wyroki także w 2026 roku
Sprawa nie jest wyłącznie historyczna. W 2026 r. nadal zapadają orzeczenia dotyczące tego problemu.
Przykładem jest wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 18 czerwca 2026 r., sygn. VII U 546/26. Sąd zmienił decyzję ZUS i przyznał ubezpieczonej prawo do emerytury obliczonej z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, począwszy od 1 stycznia 2026 r.
To istotny sygnał również dla seniorów z Warszawy i innych części kraju. Pokazuje bowiem, że kwestia sposobu obliczania tych emerytur nadal jest przedmiotem realnych postępowań przed sądami ubezpieczeń społecznych.
Kto powinien dokładnie sprawdzić swoją decyzję z ZUS?
Szczególną uwagę na swoją dokumentację powinny zwrócić osoby, które przed 6 czerwca 2012 r. złożyły wniosek o wcześniejsze świadczenie objęte zakresem art. 25 ust. 1b, a następnie wystąpiły o emeryturę po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.
Najważniejszy jest tutaj nie tylko rok urodzenia. Znaczenie mają konkretne daty złożenia wniosków, rodzaj wcześniejszego świadczenia oraz sposób, w jaki ZUS obliczył podstawę późniejszej emerytury.
Dlatego nie można przyjąć, że każda osoba z określonego rocznika automatycznie otrzyma wyrównanie.
Podstawa prawna
Kluczowe znaczenie ma art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., sygn. SK 140/20.
Trybunał stwierdził niezgodność tego przepisu z Konstytucją w zakresie odnoszącym się do osób, które złożyły wniosek o świadczenia wskazane w tym przepisie przed 6 czerwca 2012 r.
Właśnie ta data może mieć fundamentalne znaczenie podczas sprawdzania własnej sytuacji.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli jesteś na emeryturze i wcześniej pobierałeś wcześniejsze świadczenie, warto przede wszystkim odszukać decyzje wydane przez ZUS. Szczególnie istotne są dokumenty dotyczące przyznania wcześniejszej emerytury oraz późniejszej emerytury w powszechnym wieku emerytalnym.
Sprawdź datę złożenia pierwszego wniosku. Jeżeli nastąpiło to przed 6 czerwca 2012 r., Twoja sytuacja może wymagać dokładniejszej analizy.
Następnie trzeba sprawdzić, czy przy obliczaniu emerytury ZUS zastosował art. 25 ust. 1b i pomniejszył podstawę jej obliczenia o sumę wcześniej pobranych świadczeń.
Nie należy przy tym zakładać, że historia Andrzeja oznacza automatyczne 18 tys. zł dla każdego emeryta. Wysokość ewentualnego przeliczenia lub wyrównania zależy od indywidualnej sytuacji. U jednej osoby różnica może być niewielka, u innej może przekładać się na setki złotych miesięcznie.
Historia emeryta z Jaworzna pokazuje jednak coś bardzo istotnego: decyzja ZUS nie zawsze musi być końcem sprawy. Jeżeli sposób obliczenia świadczenia budzi wątpliwości, senior może wystąpić o jego ponowne przeliczenie, a od niekorzystnej decyzji ZUS przysługuje droga odwoławcza.
Przy świadczeniu wypłacanym przez wiele lat nawet kilkaset złotych różnicy miesięcznie może oznaczać znaczącą kwotę. Dlatego osoby, które korzystały z wcześniejszych emerytur przed zmianą zasad, powinny przede wszystkim sprawdzić swoje stare decyzje i daty składania wniosków.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.