Emerytury pójdą w górę od 1 marca. Rząd podał wyliczenia, tyle może wynieść najniższe świadczenie

Seniorzy poznali pierwsze konkretne wyliczenia przyszłorocznej waloryzacji. Według obecnych prognoz emerytury i renty w 2027 roku wzrosną o co najmniej 3,48 proc. Przy takim wskaźniku najniższa emerytura zwiększyłaby się z obecnych 1978,49 zł do 2047,34 zł brutto. Osoba otrzymująca 3000 zł zyskałaby 104,40 zł brutto miesięcznie, a przy świadczeniu 5000 zł podwyżka wyniosłaby 174 zł. Ostateczne kwoty poznamy jednak dopiero na początku 2027 roku.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Przyszłoroczna waloryzacja będzie znacznie niższa od podwyżek, do których seniorzy przyzwyczaili się w okresie wysokiej inflacji.

Rząd oficjalnie prognozuje obecnie, że emerytury i renty wzrosną w 2027 roku o co najmniej 3,48 proc.

Nie jest to wyliczenie medialne. Taka wartość znalazła się w oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dotyczącym przyszłorocznej waloryzacji.

Najniższa emerytura przekroczy 2000 zł

Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. Taką samą minimalną wysokość ma m.in. renta rodzinna oraz renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Jeżeli prognozowany wskaźnik 3,48 proc. się potwierdzi, minimalne świadczenie wzrośnie o:

68,85 zł brutto miesięcznie.

Nowa kwota wyniosłaby więc:

2047,34 zł brutto.

Dokładnie taką wartość wskazuje również Kancelaria Premiera w oficjalnych wyliczeniach.

W skali dwunastu miesięcy sama różnica odpowiadałaby kwocie 826,20 zł brutto.

3000 zł emerytury – tyle wyniesie podwyżka

Przy waloryzacji wynoszącej 3,48 proc. można już przygotować przykładowe wyliczenia.

Osoba otrzymująca obecnie 3000 zł brutto dostałaby:

3000 zł × 3,48 proc. = 104,40 zł podwyżki.

Po waloryzacji świadczenie wyniosłoby:

3104,40 zł brutto.

Przy emeryturze wynoszącej 4000 zł brutto podwyżka wyniosłaby:

139,20 zł brutto,

a nowe świadczenie:

4139,20 zł brutto.

Przy 5000 zł podwyżka wyniesie 174 zł

Jeszcze większą nominalną kwotę otrzymają osoby pobierające wyższe świadczenia.

Przy obecnej emeryturze wynoszącej 5000 zł brutto:

5000 zł × 3,48 proc. = 174 zł.

Nowa emerytura wyniosłaby więc:

5174 zł brutto miesięcznie.

Przy świadczeniu wynoszącym 6000 zł wzrost wyniósłby 208,80 zł, co dawałoby 6208,80 zł brutto po waloryzacji.

Przykładowe wyliczenia wyglądają więc następująco:

Obecna emerytura brutto Podwyżka przy 3,48% Po waloryzacji
1978,49 zł 68,85 zł 2047,34 zł
2500 zł 87 zł 2587 zł
3000 zł 104,40 zł 3104,40 zł
3500 zł 121,80 zł 3621,80 zł
4000 zł 139,20 zł 4139,20 zł
4500 zł 156,60 zł 4656,60 zł
5000 zł 174 zł 5174 zł
6000 zł 208,80 zł 6208,80 zł

Są to kwoty brutto i symulacja oparta na obecnej prognozie 3,48 proc.

Rząd podjął już ważną decyzję

Mechanizm waloryzacji składa się z dwóch elementów.

Podstawą jest średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w roku poprzedzającym waloryzację. Do niego dodaje się co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

To właśnie wysokość tego drugiego elementu była przedmiotem rozmów w Radzie Dialogu Społecznego.

Rząd zaproponował pozostawienie go na ustawowym minimum, czyli 20 proc. realnego wzrostu płac w 2026 roku.

Związki zawodowe chciały więcej.

OPZZ, NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych postulowały, żeby uwzględniać co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Porozumienia jednak nie osiągnięto.

Rada Ministrów zdecydowała po fiasku negocjacji

Rozmowy w Radzie Dialogu Społecznego nie doprowadziły do wypracowania wspólnego stanowiska ani podczas prac zespołów 23 czerwca, ani podczas posiedzenia plenarnego 9 lipca.

W takiej sytuacji wysokość zwiększenia ustala Rada Ministrów.

Z dokumentacji rządowej wynika, że odpowiednie rozporządzenie zostało przyjęte 28 lipca 2026 roku. Utrzymano zwiększenie części płacowej na poziomie ustawowego minimum – 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

To jednak nadal nie pozwala określić ostatecznego procentu marcowej waloryzacji.

3,48 proc. nie jest jeszcze ostateczną wartością

To najważniejsze zastrzeżenie.

Nie można dzisiaj napisać, że waloryzacja w 2027 roku na pewno wyniesie dokładnie 3,48 proc.

Rząd mówi o wzroście „co najmniej 3,48 proc.”.

Dlaczego?

Do ostatecznego obliczenia potrzebne są rzeczywiste dane dotyczące inflacji oraz realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w całym 2026 roku.

Dopiero kiedy GUS opublikuje odpowiednie wskaźniki na początku 2027 roku, będzie można policzyć ostateczną waloryzację.

Jeżeli dane będą wyższe od obecnych prognoz, podwyżki emerytur również okażą się wyższe.

Waloryzacja będzie kosztować miliardy

Nawet stosunkowo niewielka procentowo podwyżka oznacza ogromny wydatek dla finansów publicznych.

Rząd oszacował, że przy prognozowanym poziomie waloryzacji jej koszt wyniesie około:

16,7 mld zł.

Pokazuje to skalę systemu – podwyżka o kilkadziesiąt czy kilkaset złotych na pojedynczym świadczeniu przekłada się łącznie na miliardy złotych dodatkowych wydatków.

Kluczowa data to 1 marca 2027 roku

Emeryci nie muszą składać wniosku o coroczną waloryzację.

Świadczenia zostaną przeliczone zgodnie z obowiązującymi zasadami, a nowe kwoty zaczną obowiązywać od 1 marca 2027 roku.

Przy dzisiejszej prognozie minimalna emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł do 2047,34 zł brutto.

Senior pobierający 3000 zł dostałby około 104,40 zł brutto więcej, przy 4000 zł byłoby to 139,20 zł, a przy 5000 zł – 174 zł miesięcznie.

Trzeba jednak poczekać na ostateczne dane GUS. 3,48 proc. to obecna prognoza minimalnego wzrostu, a nie ostateczny wskaźnik waloryzacji na 2027 rok.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl