Szpitale zaczynają wykrywać późnego raka. Lekarze boją się zgonów

POLITICO obliczył, że od początku pandemii Covid-19 u około miliona Europejczyków można by wykryć raka. Zamiast tego zamknięte szpitale spowodowały brak diagnoz i późne wykrycie tego typu chorób. Lekarze boją się fali zgonów.

Fot. Pixabay

Systemy zdrowotne dopiero wracają do sprawności. Jak donosi POLITICO w całej Europie lekarze borykają się z problemem opóźnionego leczeniem raka, a w konsekwencji większą śmiertelnością.

Europejska Organizacja Raka (ECO) donosi, że w Europie nie przeprowadzono 100 mln badań przesiewowych w kierunku raka. Część z tych badań byłaby pozytywna. Wczesne wykrycie zwiększa szansę na wyleczenie. Winna za to jest pandemia, która spowodowała chaos i zamknięcia oddziałów. Lekarze będą potrzebować około 12 miesięcy, aby usunąć zaległości.

Niepokojące jest jednak też to, że ludzie nie zgłaszają się na oddziały po części dlatego, że nie wierzą, że zostaną w normalnym trybie zbadani.

Lekarze boją się, że niedługo zmagać się będą z kolejną falą zgonów, tym razem spowodowaną rakiem i jego późnym wykrywaniem. Długofalowe skutki są trudne do przewidzenia, tym bardziej, jezeli przyjdzie nam się jeszcze mierzyć z kolejną falą Covid-19, która może nadejść jesienią.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c