Fiskus sprawdza Twoje przelewy i BLIK. Nawet małe kwoty mogą wywołać kontrolę
Codzienne płatności telefonem i przelewy między znajomymi stały się rutyną. Ale dla Krajowej Administracji Skarbowej to nie prywatna historia – to dane. I to dane, które algorytmy analizują bez przerwy, szukając jednej konkretnej rzeczy: wzorca, który nie pasuje do deklarowanych dochodów.

8 milionów transakcji dziennie – i każda może trafić na radar
Tylko w trzecim kwartale 2025 roku Polacy wykonali 744 mln transakcji BLIK-iem o łącznej wartości 112,3 mld zł. Codziennie z tej metody płatności korzystano ponad 8 mln razy – w sklepach, sieci i aplikacjach mobilnych. Jeszcze szybciej rośnie segment przelewów na telefon: w samym Q3 2025 wykonano ich 186 mln, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnia wartość jednej takiej transakcji wyniosła 171 zł.
To kwota, która sama w sobie nikogo nie interesuje. Problem zaczyna się wtedy, gdy 171 zł wpływa regularnie – co tydzień, od tej samej osoby, bez żadnego tytułu. Albo gdy na konto trafia kilkadziesiąt takich przelewów miesięcznie, a zeznanie podatkowe nic o tym nie mówi.
„Z punktu widzenia Urzędu Skarbowego BLIK nie jest żadnym wyjątkiem. To po prostu jedna z form przelewu bankowego” – wyjaśnia Jacek Dziuba, doradca podatkowy i ekspert ds. finansów. „Dla fiskusa liczy się nie technologia, ale przepływ pieniędzy i jego kontekst. Analiza opiera się na mechanizmach ryzyka: powtarzalności wpływów, ich wysokości oraz zgodności z dochodami wykazywanymi przez podatnika w zeznaniach” – dodaje.
Innymi słowy: nikt nie siedzi i nie ogląda Twoich przelewów w czasie rzeczywistym. Robi to za niego system.
STIR: algorytm, który nie śpi i nie zapomina
Sercem cyfrowego nadzoru nad rachunkami bankowymi jest STIR – System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej, działający od 2018 roku i stale rozwijany. Banki oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mają ustawowy obowiązek dostarczania izbie rozliczeniowej danych o prowadzonych rachunkach. System agreguje te dane, przypisuje każdemu podatnikowi wskaźnik ryzyka i podpowiada urzędnikom, gdzie może kryć się problem – bez ich ręcznego zaangażowania.
Algorytm szuka anomalii. Wpłaty gotówkowe bez widocznego źródła. Regularne przelewy od osób trzecich bez konkretnego tytułu. Styl życia nieadekwatny do deklarowanych zarobków. Nie potrzeba jednej dużej kwoty – wystarczy powtarzający się wzorzec małych wpływów, który nie ma pokrycia w PIT. Jeśli ktoś przez rok otrzymuje co miesiąc kilka przelewów po 400-600 zł od różnych nadawców, bez podania tytułu lub z tytułem „zwrot” czy „pomoc” – to dla systemu sygnał ostrzegawczy, nie codzienna norma.
Formalne uprawnienia fiskusa do sięgnięcia po historię rachunku bankowego wynikają z art. 182 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2025 r. poz. 111). Przepis pozwala urzędom skarbowym żądać od banków pełnego ujawnienia danych w toku postępowania podatkowego lub kontroli. Szef KAS oraz naczelnicy urzędów celno-skarbowych mogą to robić również zanim formalnie wszczęto postępowanie – w przypadku podejrzenia ukrytych dochodów lub sprawy karno-skarbowej. Podstawą jest tu ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U. z 2025 r. poz. 1131). Podatnik nie musi nawet wiedzieć, że jego konto jest właśnie prześwietlane.
DAC7: sprzedajesz w sieci? KAS już ma Twoje dane
Przelewy i BLIK to jedno źródło danych. Drugie – równie rozległe – to platformy cyfrowe. Od 1 lipca 2024 roku w Polsce obowiązuje implementacja unijnej dyrektywy DAC7 (Rady UE 2021/514 z dnia 22 marca 2021 r.), wdrożona ustawą z dnia 23 maja 2024 roku o zmianie ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami (Dz.U. 2024). Na podstawie tych przepisów Allegro, OLX, Vinted, Booking.com i setki innych platform mają obowiązek raportować do Szefa KAS dane o sprzedawcach, którzy w ciągu roku dokonali co najmniej 30 transakcji lub uzyskali przychód przekraczający równowartość 2 000 euro. W przypadku usług osobistych, najmu nieruchomości i najmu środków transportu raportowanie zaczyna się od pierwszej transakcji – bez żadnego progu.
Pierwsze raporty za lata 2023 i 2024 trafiły do KAS do 31 stycznia 2025 roku. 82 operatorów platform przekazało wówczas informacje o ponad 177 tys. unikalnych osobach fizycznych. Kolejna runda – za 2025 rok – wpłynęła do końca stycznia 2026 roku. Urząd ma teraz pełny obraz: kto sprzedawał, ile, na której platformie i ile zarobił. Jeśli te kwoty nie znalazły się w zeznaniu podatkowym – pytanie o wyjaśnienie jest kwestią czasu, nie wyboru.
Co istotne, każda platforma liczy limity osobno. Ale KAS, otrzymując dane z Allegro, OLX i Vinted jednocześnie, sumuje aktywność po stronie sprzedawcy. 20 transakcji na jednej platformie i 15 na drugiej to łącznie 35 – wystarczy, by raport trafił do urzędu.
Niezgłoszona darowizna, „zwrot za zakupy” i inne pułapki
Nie tylko regularna sprzedaż wzbudza zainteresowanie fiskusa. Równie ryzykowne są przelewy, które wyglądają niewinnie, ale podatkowo mogą być problemem:
Przelewy oznaczone jako „zwrot” lub bez tytułu – jeśli pojawiają się regularnie, bez odpowiadającej im umowy lub faktury, mogą zostać zakwalifikowane jako ukryty przychód lub niezgłoszona darowizna. Darowizny między osobami nienależącymi do najbliższej rodziny podlegają podatkowi od czynności cywilnoprawnych. Darowizna od osoby z III grupy podatkowej (obcy) powyżej 5 733 zł podlega opodatkowaniu stawką od 12 do 20 proc.
Brak tytułu przelewu to najczęstszy błąd. Kwota wpływa, historia rachunku ją rejestruje, a podatnik – zapytany przez urząd – nie ma dokumentu, który potwierdziłby, co to było. Nawet przelew za wspólne wyjście do restauracji lub zbiórka na prezent urodzinowy mogą stać się przedmiotem wyjaśnień, gdy pojawiają się wielokrotnie od tych samych osób.
Odrębnym ryzykiem jest „zasilanie” konta w sposób nieregularny, ale skumulowany. Kilka przelewów po kilkaset złotych tygodniowo, wpłaty gotówkowe bez widocznego źródła, środki z zagranicy bez stosownych deklaracji – to wszystko są sygnały, które STIR analizuje i klasyfikuje jako podwyższone ryzyko.
Warszawa pod szczególną obserwacją – skala i specyfika stolicy
Warszawa i Mazowsze to największy rynek dla fiskusa w Polsce. Mazowsze skupia około 900 tys. zarejestrowanych podmiotów gospodarczych, co stanowi ponad 24 proc. wszystkich przedsiębiorstw w kraju. Izba Administracji Skarbowej w Warszawie oraz Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy od lat otwierają krajowe zestawienia pod względem liczby wszczętych postępowań i wartości wykrytych nieprawidłowości.
W 2025 roku łączna wartość ustaleń KAS z kontroli celno-skarbowych w skali kraju wyniosła 6,52 mld zł. Przy historycznie utrzymywanym udziale Mazowsza przekraczającym jedną czwartą krajowego wymiaru – stołeczni podatnicy odpowiadają za wyjątkowo dużą część tego rachunku. Nie wynika to ze szczególnej nieuczciwości warszawiaków, lecz z prostego faktu: tu mieszka i zarabia największa koncentracja zamożnych, mobilnych, cyfrowo aktywnych podatników – dokładnie tych, których profile transakcyjne algorytmy analizują najintensywniej.
Branże pod najsilniejszą lupą w stolicy to gastronomia, usługi beauty, handel internetowy i budownictwo – sektory, w których przepływ gotówki i drobnych przelewów między pracownikami a zleceniodawcami jest szczególnie intensywny. Właśnie tu wzorce transakcyjne najczęściej odbiegają od deklarowanych dochodów. Warszawski rynek freelancerów, korepetytorów, podwykonawców budowlanych i mikroprzedsiębiorców rozliczających się gotówką lub BLIK-iem jest dla KAS szczególnie interesujący – i szczególnie dobrze opisany danymi z platform cyfrowych.
Od 2026 roku banki działające w Polsce – w tym wszystkie duże instytucje obsługujące stołecznych klientów – raportują transakcje kartowe związane z działalnością gospodarczą co miesiąc, a nie raz w roku jak dotychczas. Dla przedsiębiorcy prowadzącego działalność w Warszawie oznacza to, że każdy miesiąc jego obrotów jest widoczny dla KAS niemal w czasie bieżącym.
Skuteczność fiskusa: 99,2 proc. i podatek 75 proc. na końcu ścieżki
W całym 2025 roku KAS przeprowadziła blisko 2,64 mln czynności sprawdzających – o 9,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Łączna wartość wykrytych nieprawidłowości sięgnęła 19,05 mld zł, o 29,1 proc. więcej niż w 2024 roku – mimo że liczba formalnych kontroli jednocześnie malała. Fiskus kontroluje rzadziej, ale celuje precyzyjniej: w I półroczu 2025 roku w 99,2 proc. zakończonych kontroli stwierdzono nieprawidłowości. Cel wyznaczony przez Ministra Finansów zakładał 93,1 proc. – realia go przebiły o prawie 6 punktów procentowych.
Na końcu tej ścieżki czeka jedno z najdotkliwszych narzędzi w polskim systemie podatkowym – sankcyjny podatek od nieujawnionych dochodów, uregulowany w art. 25e ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2647 ze zm.). Wynosi on 75 proc. podstawy opodatkowania i jest naliczany wyłącznie od nieudokumentowanej nadwyżki, nie od całej kwoty transakcji. Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że to nie kara, lecz – jak ujął to w uzasadnieniu – „szczególnego rodzaju podatek”. Nie można go negocjować ani obniżyć. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 6 maja 2025 r. (sygn. I SA/Po 120/25) przesądził, że ciężar dowodu spoczywa w całości na podatniku – to on musi wykazać, że jego wydatki mają pokrycie w opodatkowanych lub zwolnionych z podatku źródłach.
Mechanizm jest sekwencyjny: urząd najpierw stwierdza rozbieżność między wydatkami a dochodami, potem daje podatnikowi szansę wyjaśnienia – pożyczka, darowizna, oszczędności. Gdy tego nie uda się udowodnić, 75 proc. jest naliczane automatycznie. NSA wielokrotnie orzekał, że samo twierdzenie o „odkładaniu gotówki przez lata” jest dowodem niewystarczającym – szczególnie gdy podatnik przez cały ten czas miał rachunek bankowy.
Co to oznacza dla Ciebie? Zadbaj o tytuły przelewów, zanim urząd zapyta
Nie musisz rezygnować z BLIK-a ani bać się każdego przelewu od znajomego. Musisz jednak zadbać o to, żeby każdy wpływ na konto dało się wytłumaczyć – konkretnie, dokumentem, a nie słowem.
Oto co powinieneś zrobić teraz:
Tytułuj każdy przelew konkretnie. „Zwrot za obiad – restauracja X, 15 maja” to tytuł. „Zwrot” – to nie jest tytuł. W razie pytań z urzędu historia transakcji będzie Twoim pierwszym dowodem.
Dokumentuj darowizny. Każda darowizna przekazana przelewem powinna mieć pisemną umowę, nawet od rodzica czy rodzeństwa. Darowizny od najbliższych (I grupa podatkowa) korzystają ze zwolnienia, ale wyłącznie gdy zostaną zgłoszone do urzędu skarbowego w ciągu 6 miesięcy od otrzymania środków.
Sprawdź swoją aktywność na platformach sprzedażowych. Jeśli w 2023, 2024 lub 2025 roku przekroczyłeś 30 transakcji lub 2 000 euro przychodu na Allegro, OLX, Vinted lub podobnych serwisach – platforma już złożyła lub złoży raport do KAS. Oceń, czy sprzedawałeś prywatne rzeczy (co do zasady bez podatku) czy prowadziłeś niezarejestrowaną działalność.
Pożyczki powyżej 5 733 zł wymagają zgłoszenia. Jeśli pożyczyłeś pieniądze od osoby spoza najbliższej rodziny (lub od osoby z I grupy, ale nie dopełniłeś formalności), a przelew trafił na konto – jest widoczny. Umowa pożyczki powinna być pisemna i zgłoszona do urzędu skarbowego na formularzu PCC-3 w ciągu 14 dni.
Archiwizuj wyciągi bankowe i umowy. Fiskus może kontrolować do 5 lat wstecz, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Dokumenty z 2021 roku mogą być potrzebne jeszcze w 2026 roku.
Jeśli Twoje wydatki były w ostatnich latach wyraźnie wyższe niż oficjalne dochody – skonsultuj się z doradcą podatkowym, zanim to zrobi za Ciebie algorytm. Czas na wyjaśnienie różnicy jest zawsze łatwiejszy przed kontrolą niż w jej trakcie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.