Fiskus wyciąga teczki sprzed 18 lat. Skarbówka domaga się fortuny od tysięcy Polaków
Dla blisko 19 tysięcy osób luty 2026 roku przyniósł szokujące wieści z urzędów skarbowych. Fiskus masowo wznawia postępowania dotyczące transakcji nieruchomościami przeprowadzonych w latach 2007–2008, domagając się zapłaty 19-procentowego podatku. Choć od sprzedaży mieszkań minęło niemal dwie dekady, urzędnicy twierdzą, że podatnicy nie dopełnili drobnej formalności przy korzystaniu z tzw. ulgi meldunkowej. W efekcie właściciele nieruchomości otrzymują wezwania na kwoty sięgające setek tysięcy złotych, na które składają się zaległy podatek oraz narastające przez lata odsetki.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sytuacja jest o tyle kontrowersyjna, że dotyczy osób, które faktycznie spełniały warunki ulgi – były zameldowane w lokalach przez wymagany rok – ale nie złożyły dodatkowego, papierowego oświadczenia. Mimo że Trybunał Konstytucyjny uznał ten wymóg za absurdalny i niezgodny z Konstytucją, skarbówka wciąż egzekwuje należności, wykorzystując fakt, że korzystny dla obywateli wyrok nie został oficjalnie opublikowany.
Biurokracja ponad logikę: Jak powstał dług?
Problem wynika z niejasnych przepisów, które obowiązywały zaledwie przez dwa lata, ale do dziś rzutują na życie tysięcy rodzin.
Pułapka oświadczenia: Podatnicy zakładali, że skoro państwo widzi ich meldunek w systemie PESEL, ulga naliczy się automatycznie. Fiskus wymagał jednak osobnego pisma, którego wzoru nigdy nie stworzył.
Dramatyczne kwoty: Ponieważ skarbówka wraca do spraw po 18 latach, odsetki karne często przewyższają samą kwotę pierwotnego podatku.
Prawo w klinczu: Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że obywatele znaleźli się w pułapce między urzędniczą bezwzględnością a brakiem publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
RPO interweniuje: Czy państwo wybaczy błąd formalny?
Skala akcji fiskusa wywołała natychmiastową reakcję organów chroniących prawa obywatela. Sprawa trafiła na biurko Ministra Finansów.
- Zarzut niesprawiedliwości: Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że urzędy mają dane o meldunku w zasięgu ręki, więc karanie ludzi za brak świstka papieru jest działaniem na szkodę zaufania do instytucji publicznych.
- Walka o systemową amnestię: Trwają starania o wprowadzenie przepisów, które raz na zawsze zamknęłyby te archiwalne sprawy i anulowały egzekucje.
- Ryzyko licytacji: Dopóki ministerstwo nie wyda nowych wytycznych, urzędy skarbowe mogą legalnie zajmować konta bankowe i nieruchomości dłużników.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.